Zaraz potem mali widzowie wybuchli płaczem, a ich oburzeni rodzice złożyli tak wiele skarg na portalach społecznościowych., że dyrygent stracił pracę – poinformowała Polska Agencja Prasowa.
Organizatorzy zmuszeni byli wydać oświadczenie, w którym zapewnili, że odcinają się od zachowania artysty i podjęli przeciw niemu kroki dyscyplinarne.
“Podobnie jak wszyscy obecni na spektaklu, także i my byliśmy oburzeni całkowicie prywatną deklaracją dyrygenta. Naszym celem jest budzenie pozytywnych emocji i marzeń u najmłodszych” – napisali (cytat za PAP).
Zwolniony dyrygent z pewnością będzie w przyszłości lepiej ważył słowa, zwłaszcza w kontaktach z ufnymi w to, co im mówią dorośli, dziećmi.
A poza tym wszyscy: i młodsi, i starsi dobrze przecież wiedzą, że Święty Mikołaj istnieje.











