Politycy, trzymajcie się z daleka od IPN

Niepokoi mnie i martwi zamieszanie personalne w kierownictwie Instytutu Pamięci Narodowej związane z podaniem się do dymisji jego wiceprezesa profesora Krzysztofa Szwagrzyka - osoby wielce zasłużonej dla odnajdywania i identyfikowania szczątków ofiar stalinowskiego reżimu.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
19 lutego, 2017
Post thumbnail default dark

Dobrze się stało, że nowy prezes IPN doktor Jarosław Szarek właśnie jemu powierzył funkcję swojego zastępcy. Był to bowiem wyraźny sygnał, że poszukiwanie rozsianych w wielu anonimowych dołach śmierci w całej Polsce zwłok Żołnierzy Niezłomnych będzie jednym z priorytetów obecnego kierownictwa Instytutu.

Nie zamierzam roztrząsać szczegółów tej odłożonej – na razie – dymisji, ani zastanawiać się nad jej drugim czy nawet trzecim dnem. Interesuje mnie wyłącznie to, aby tak ważna instytucja państwowa działała harmonijnie i skutecznie skupiając się wyłącznie na pamięci historycznej i żeby nie wtrącali się do jej pracy politycy z żadnej partii.

Instytut Pamięci Narodowej jest wspólnym dobrem wszystkich Polaków, dla których ważne są narodowe imponderabilia, a właśnie dzięki jego misji jest ich coraz więcej, zwłaszcza w młodych pokoleniach, ponieważ znakomicie wypełnia edukacyjne zadania. Nie powinien być więc poddawany żadnym naciskom z zewnątrz, a życzliwi mu politycy niech pozwolą w spokoju pracować prezesowi i ludziom, których sobie dobrał.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter