Kiedy słyszę i czytam nieustanne oskarżenia pod jego adresem o niszczenie krajowego drzewostanu zaczynam żałować, że to nie on był biblijnym praojcem ludzkości Adamem. Gdyby Bóg tak zdecydował, żylibyśmy bowiem nadal w rajskim błogostanie.
Dlaczego? No bo kazałby natychmiast wyciąć drzewo poznania dobra i zła, nie dopuszczając tym samym do popełnienia wraz z pramatką Ewą grzechu pierworodnego, a w konsekwencji wygnania z rajskiego ogrodu i konieczności podjęcia wielkiego trudu czynienia ziemi poddaną człowiekowi. Oczywiście z tego poddaństwa należałoby w Polsce wyłączyć wycinanie drzew i polowania.










