Dostał on zapewnienie, że z terenu graniczącego z miejscem, na którym w masowych grobach spoczywają ofiary egzekucji dokonywanych przez NKWD, robotnicy już w poniedziałek wywiozą materiały budowlane i sprzęt oraz usuną ogrodzenie.
– Już teraz zawarli umowę z “Zelenstrojem” (państwowa firma zajmująca się architekturą krajobrazu i pielęgnacją terenów zielonych), która zajmie się rekultywacją terenu – dodał Daszkiewicz.
“Szef <Biełrekonstrukcji> powiedział mediom, że kiedy cztery lata nabywał działkę nie zdawał sobie sprawy, że niegdyś znajdowała się ona w strefie chronionej i może się to wywołać jakieś problemy. Oświadczył, że oczekuje, że od miasta propozycji terenu do realizacji swojej inwestycji w miejscu, które nie wywoła sprzeciwu. Daszkiewicz z kolei zapowiedział, że kiedy na własne oczy przekona się, że Kuropatom nic już nie grozi, obóz obrońców zniknie” – czytamy na stronie www.kresy24.pl.











