Takie przypadki są dość powszechne, według światowych statystyk co dziesiąte dziecko pochodzi z nieprawego łoża.
To co przytrafiło się pewnemu krakowianinowi daleko wykracza jednak poza powyższe standarty. Po trzech latach regularnego płacenia alimentów dowiedział się, że żadnego dziecka w ogóle nie było, a on padł ofiarą sprytnej oszustki, która cynicznie wykorzystała jego łatwowierność i poczucie odpowiedzialności. Mimo że nie ciążył na nim sądowy obowiązek alimentacyjny, dobrowolnie i systematycznie wpłacał określone kwoty na rzecz nie istniejącej córki.
Dopiero kiedy kategorycznie zaczął się dopominać pokazania mu dziecka okazało się, że 26-letnia kobieta wymyśliła całą historię.
Policja wszczęła już postępowanie w tej sprawie. Przedstawiono jej zarzut oszustwa na kwotę około 20 tysięcy złotych, za co grozi jej kara 5 lat pozbawienia wolności.
Panowie, zawsze żądajcie okazania dziecka, jeżeli macie jakiekolwiek podejrzenia. A nawet jeśli ich nie macie – tak na wszelki wypadek.










