Ustawa wejdzie w życie 31 sierpnia.
Nowelizacją poparli przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych podkreślając, że są to ludzie, którzy przyczynili się do odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności po upadku komunizmu, w związku z czym zasługują na regularne wsparcie finansowe.
– Wolna Polska powoli przestaje być złą, niesprawiedliwą matką dla swoich dzieci. Proponowana nowelizacja jest zgodna z powszechnym postulatem byłych opozycjonistów, by nowe świadczenie miało charakter godnościowy, a nie pomocowy tak jak w przypadku świadczeń dla weteranów II wojny światowej, którzy otrzymują je za walkę o niepodległość Polski – powiedział w trakcie debaty poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Śniadek.
“Powołując się na dane Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Śniadek przekonywał, że obecnie zbyt mało uprawnionych osób otrzymuje świadczenie pieniężne; jak mówił przyznano je tylko ok. 300 osobom posiadającym status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. Było tak ze względu na bardzo ostre kryteria dochodowe zawarte w tamtej ustawie (przed nowelizacją – PAP). To jest blisko 1/10 osób posiadających ten status. Poseł PiS zwrócił też uwagę, że nowela nie obciąży finansów państwa, ponieważ wchodzi w życie niemal równolegle z tzw. ustawą dezubekizacyjną, która po 1 października obniży emerytury i renty b. funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Śniadek dodał, że obecnie trudno podać dokładną liczbę osób, które będą mogły skorzystać z nowego uprawnienia. Powołując się m.in. na szacunki IPN podał, że liczba ta waha się między 30 a 60 tys. osób, które mogą być objęte świadczeniem” – czytamy w depeszy PAP
Posłowie opozycji podkreślili natomiast, że błędem jest propozycja zmiany usytuowania rad konsultacyjnych do spraw działaczy opozycji i osób represjonowanych, które powinny pozostać – ich zdaniem – przy marszałkach województw, a nie zostać podporządkowane wojewodom, jak zakłada projekt rządowy.
“Zgodnie z obecną ustawą, status działacza opozycji lub osoby represjonowanej potwierdza w drodze decyzji administracyjnej szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, po stwierdzeniu przez prezesa IPN, czy osoba ta nie była funkcjonariuszem organów bezpieczeństwa lub z nimi nie współpracowała” – napisała Polska Agencja Prasowa.










