O decyzji weta prezydenta przeważył autorytet Zofii Romaszewskiej?

W artykule pt. "List za listem" wyrażałem nadzieję, że prezydent Andrzej Duda porozmawia przed podjęciem decyzji w sprawie ewentualnego zawetowania ustaw dotyczących głębokich reform w sądownictwie nie tylko z politykami, ale także z ludźmi, których uważa za swoje moralne oraz naukowe autorytety.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
24 lipca, 2017
Post thumbnail default dark

Z jego dzisiejszej wypowiedzi wynika, że przeprowadził takie konsultacje z wieloma osobami, w tym z prawnikami i z profesorami, wymieniając tylko jedno nazwisko: Zofii Romaszewskiej.

To bardzo dobrze, że Prezydent RP dał do zrozumienia opinii publicznej, iż wsłuchał się w głos człowieka, który w dzisiejszym skłóconym świecie wielkiej polityki cieszy się powszechnym szacunkiem, zawsze stając w obronie polskiej racji stanu oraz wszystkich obywateli poszkodowanych przez państwo bez względu na to, jaki panuje w nim ustrój.

Andrzej Duda znany jest z tego, że lubi mieć blisko siebie kogoś starszego i doświadczonego, komu może zaufać. Okazuje się, że wcale nie musi to być polityk, któremu zawdzięcza całą swoją karierę, w tym prezydencką nominację, ale bezstronna, niezmienna w swoich poglądach, pozostająca w cieniu bieżących wydarzeń, trzymająca się z dala od partyjnych konfliktów Zofia Romaszewska.

Jeśli to właśnie jej głos przeważył, głowa państwa może mieć spokojne sumienie, chociaż powinna liczyć się z atakami z obu stron politycznej barykady. Najbardziej bolesne będą zapewne płynące z tego ugrupowania, które wyniosło go do władzy.

Czas wielkiej i trudnej próby dla prezydenta Andrzeja Dudy dopiero nadchodzi.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter