Dystans z Kołobrzegu do wyspy Bornholm przepłynął samodzielnie w około 28 godzin i 30 minut – poinformował Polską Agencję Prasową Antoni Rokicki z Team Karaś.
Największą trudnością podczas pokonywania przeszło 100-kilometrowej trasy była niska temperatura wody.
– Kiedy był już bardzo blisko duńskiego brzegu, jakieś 5 – 6 kilometrów, zmęczenie dało mu się we znaki. Nie poddał się jednak. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało mu się przepłynąć Bałtyk jako pierwszemu człowiekowi na świecie – powiedział Rokicki w rozmowie z PAP.
“Podczas pokonywania dystansu Karasia asekurował zespół płynący tuż obok w łodzi. Nie miał on jednak żadnego kontaktu z osobami w łodzi, nie mógł też do niej wchodzić. Co ok. 40 minut podawano mu posiłki za pomocą specjalnego kija” – czytamy w depeszy PAP.
Karaś ma już za sobą długie dystanse morskie.
“W 2015 r. pobił rekord Polski przepływając 41 kilometrów kanału La Manche w 8 godzin i 48 minut. Trzykrotnie przepłynął on 20-kilometrowy dystans z Helu do Gdyni w najlepszym czasie 4 godzin i 14 minut” – napisała Polska Agencja Prasowa.
Była to już druga w jego wykonaniu próba przepłynięcia wpław Bałtyku. W ubiegłym roku po pokonaniu 30 kilometrów w 8 godzin przerwał ją ze względu na niesprzyjające fale oraz chorobę morską.
A swoją drogą, dzielny pływak ma nazwisko bardzo korespondujące z uprawianą przez siebie dyscypliną sportu.











