Historyjka z kryminalnych sfer

Na podstawie poniższej sytuacji można by nakręcić niezły fragment filmu komediowego.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
7 stycznia, 2018
Post thumbnail default dark

Jak poinformował dziennikarzy rzecznik prasowy małopolskiej policji młodszy inspektor Sebastian Gleń, dyżurny jednego z krakowskich komisariatów tuż przed zakończeniem służby zauważył przez okno idącego chodnikiem mężczyznę łudząco podobnego do mającej przebywać w więzieniu osoby poszukiwanej listem gończym przez katowickich funkcjonariuszy. Niezwłocznie wybiegł na zewnątrz, wylegitymował go i stwierdził, że nie pomylił się

– Następnie, po kilku minutach, do dyżurnego zgłosił się 27-letni mężczyzna zaniepokojony o swojego kolegę, którego chwilę wcześniej widział, jak wchodził do tego budynku. Na wszelki wypadek również został sprawdzony, nie był jednak poszukiwany – opowiadał przedstawicielom mediów mł. insp. Gleń.

W trakcie trwania tych czynności do komisariatu wbiegł zdenerwowany 42-letni krakowianin, krzycząc od progu, że przed chwilą został pobity i okradziony przez dwóch sprawców.

– Pokrzywdzony szczegółowo opisał wygląd napastników. Podane rysopisy odpowiadały wizerunkom zatrzymanego przed momentem poszukiwanego oraz jego przyjaciela – wyjaśnił rzecznik.

Podczas przeszukania obu podejrzanych okazało się, że jeden z nich miał telefon komórkowy należący do pokrzywdzonego, a drugi jego kartę płatniczą.

Czyż nie jest to sytuacja godna kamery?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter