Stop! Ani kroku(s) dalej

Od kilku lat w kwietniu tłumy ceprów szturmują dolinę Chochołowską, aby podziwiać krokusy. Niestety, podczas tych wypraw wiele kwitnących kwiatów jest zadeptywanych przez ludzi koniecznie chcących podejść jak najbliżej i zrobić atrakcyjne zdjęcia. Niektórzy rozkładają na kwiatach koce, a nawet wjeżdżają w nie samochodami. Zdarzały się też przypadki rozpalania grilla wśród krokusów.

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
16 kwietnia, 2018
Post thumbnail default dark

Jak pisałem 5 kwietnia, dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego poprosiła wolontariuszy, aby wspomogli jej strażników w pilnowaniu właściwego zachowania miłośników krokusów. Spodziewając się ich kolejnej fali w ten weekend, trasy w dolinie Chochołowskiej specjalnie oznakowano i ustawiono dodatkowe toalety. Przypomniano też, że duże skupiska zwiastujących wiosnę fioletowych kwiatów można znaleźć również na Kalatówkach, w Dolinie Kościeliskiej, na Polanie Kopieniec, na Drodze pod Reglami, w Kościelisku, na Toporowej Cyrhli, w Witowie i w Dzianiszu.

Nadal obowiązuje też opracowany w ubiegłym roku kodeks miłośnika krokusów:

  1. Krokusy podziwiaj i fotografuj ze szlaku turystycznego.
  2. Nie wchodź na polany, aby nie zadeptać krokusów.
  3. Nie siadaj (!) i nie kładź się (!) w krokusach podczas fotografowania lub pozowania do zdjęć.
  4. Nie zrywaj krokusów, pamiątką niech będą zdjęcia.
  5. Nie parkuj na krokusach.
  6. Swoje śmieci zabieraj ze sobą.
  7. Korzystaj z toalet w schronisku lub toalet przenośnych przy szlaku.
  8. Bądź stróżem krokusów. Jeśli widzisz niewłaściwe zachowania, reaguj!

Okazuje się, że większość turystów chętnie dostosowuje się do powyższych zaleceń, sami pilnują porządku, a nawet upominają tych, którzy wchodzą na pełne krokusów polany zbaczając z wytyczonych tras.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter