Nic więc dziwnego, że właśnie w tej dzielnicy powstało przy ulicy Miodowej obchodzące właśnie 10-lecie Centrum Społeczności Żydowskiej w Krakowie (Jewish Community Centre Krakow). Wzniesiono je dzięki inicjatywie księcia Walii Karola oraz wsparciu organizacji World Jewish Relief.
Na pomysł budowy JCC książę Karol wpadł w 2002 roku podczas zwiedzania Krakowa. Przybył wówczas również na przywracany do świetności Kazimierz, gdzie witali go przedstawiciele Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej.
“Spotkanie – jak wspominał przewodniczący żydowskiej gminy w Krakowie Tadeusz Jakubowicz – rozpoczęło się przed synagogą Tempel, następnie książę zwiedził synagogi Kupa i Remuh oraz cmentarz” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Brytyjski następca tronu był bardzo zainteresowany żydowskimi zabytkami i kulturą. Na zakończenie wizyty zapytał, w czym mógłby być pomocny.
Jakubowicz odpowiedział, że przydałby się dom, w którym siedzibę miałyby wszystkie krakowskie organizacja żydowskie.
– Moje marzenie stało się realne, gdy do Krakowa przybyła delegacja z Wielkiej Brytanii. Chcieli, bym wskazał miejsce, gdzie stanąłby budynek. Wskazałem miejsce, gdzie na działce Gminy stał parterowy zniszczony dom dla dozorcy. Miejsce zostało zaakceptowane. Tak oto powstała siedziba JCC – wspominał tamten czas Jakubowski w rozmowie z PAP.
Zdaniem dyrektora JCC Jonathana Ornsteina minione 10 lat było bardzo udane, a obecnie Centrum zatrudnia 47 osób, głównie młodych.
– Ja mam 48 lat i jestem tu prawie najstarszy. W działalność instytucji jest także zaangażowanych kilkudziesięciu wolontariuszy. JCC liczy 700 członków pochodzenia żydowskiego i nieżydowskiego – wyjaśnił dziennikarzowi PAP.
“Od początku działalności budynek przy ul. Miodowej odwiedziło ponad pół miliona osób, z czego 125 tys. w roku 2017. Centrum organizuje różnorodne wydarzenia dla różnych grup wiekowych. Działa tu m.in. klub studencki Hillel Gimel, Centrum Edukacji Wczesnoszkolnej-Frajda, Klub Seniora” – napisała PAP.
– Tutaj spędzam wszystkie szabaty i święta. Tutaj dostałam możliwość, by służyć mojej społeczności. Tutaj czuję się potrzebna. JCC Kraków zmieniło moje życie i nadało mu nową jakość. Zyskałam niesamowitą siłę i kiedy ludzie pytają mnie, skąd ją biorę, to mówię, że dzięki temu, że tu jestem – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej ocalała z Holokaustu Zofia Radzikowska.










