Są to ostatnie wiejskie domy z XIX i z początku XX wieku, które wkrótce albo się rozpadną z powodu starości i braku opieki nad nimi, albo zostaną zburzone przez chętnych na te tereny inwestorów.
– To byłaby wielka szkoda, a przecież są inne wielkie miasta, które mają takie skanseny. W Krakowie mamy niezagospodarowane tereny między Krakowem a Nową Hutą i może to jest miejsce, gdzie te zabytkowe chaty można by przenieść, a tym samym je uchronić. Za parę lat one po prostu przestaną istnieć – powiedziała dr Jantos na antenie krakowskiej rozgłośni.
Urząd Miasta Krakowa szybko odpowiedział, że jest zainteresowany utworzeniem takiego skansenu i to właśnie na terenie Nowej Huty.
– Pomysł jest dobry, prace koncepcyjne też się rozpoczęły. Na konkrety jest jednak za wcześnie – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik magistratu Dariusz Nowak.
Oby tylko urzędnicza machina zadziałała szybko, bo inaczej zabytkowe chaty mogą nie doczekać wdrożenia znakomitego pomysłu radnej.










