– Akurat to jest zdrowy dąb, spokojnie sobie rośnie i radziłbym wszystkim, żeby zostawić go w spokoju, bo jest częścią naszego krajobrazu i pięknym drzewem. A jeżeli ktoś chce walczyć z intencjami z przeszłości, to może w jakiś inny sposób poradzić sobie ze swoimi emocjami i drzewo zostawić w spokoju – powiedział krakowskiej rozgłośni prezydent miasta Roman Ciepiela.
Jego zdaniem obelisk zostanie usunięty tylko wtedy, gdy z takim nakazem zwróci się do tarnowskiego magistratu wojewoda małopolski realizując ustawę o dekomunizacji przestrzeni publicznej. Nawet wówczas dąb nie zostanie jednak usunięty.
Jak poinformowały Radio Kraków służby prasowe wojewody, pod koniec kwietnia zwrócił się on z pismem do dyrektora Krakowskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Do tej pory nie ma jednak odpowiedzi. Drzewo wydaje się więc być niezagrożone.












