Bożonarodzeniowi malkontenci

Przed Bożym Narodzeniem wiele firm i korporacji organizuje spotkania opłatkowe. Mają one jednak mało wspólnego z przeżywaniem oczekiwania przyjścia Chrystusa na świat i w ogóle trudno w nich znaleźć jakiekolwiek elementy duchowe. Są to wypasione bankiety, podczas których można się raz w roku najeść do syta i napić do nieprzytomności na koszt pracodawcy.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
24 grudnia, 2018
Post thumbnail default dark

Bardzo często są jednak na nich obecni kapłani, śpiewa się kolędy, co jest równie naturalne jak oczywiste. Okazuje się, że nie dla wszystkich, ponieważ od pewnego czasu podnoszą się donośne głosy protestu przeciwko nadawaniu tym spotkaniom religijnego charakteru.

Malkontentom, których oburza odwoływanie się do chrześcijańskich tradycji podczas składania sobie życzeń z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia warto przypomnieć, że gdyby nie ten kontekst, nie byłoby sensu dzielić się opłatkiem i okazywać sobie życzliwości.

Kto nie chce, nie musi uczestniczyć w firmowych wigiliach. Jeżeli aż tak rażą go jednak religijne symbole, niech spróbuje zaproponować zorganizowanie konkurencyjnej imprezy pod neutralnym hasłem “zimowych świąt”. Szybko przekona się, że nie tylko nie uzyska poparcia, ale zostanie wyśmiany.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter