“Wcześniej jednak, na szczęście, dzieci zdążyły się spotkać ze sportowcem, zrobić pamiątkowe zdjęcie i wręczyć mu akt własności bałwana” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
Dlaczego bałwan nie mógł dotrwać do wiosennej odwilży?
Urzędnik stwierdził w czasie przeprowadzonej kontroli, że w miejscu pozostałości wejścia do dworu nawieziono znaczną ilość brudnego, zasolonego śniegu.
– Początkowo konserwator wydał natychmiastowy nakaz rozbiórki. Dostaliśmy pismo, że należy bałwana usunąć w terminie do 30 dni, ale żeby nie mieć problemów “rzeźbę” rozebrano wcześniej – powiedział Radiu Kraków wójt gminy Szaflary Rafał Szkaradziński, który dodał, że mieszkańcy liczyli raczej na pomoc w wykreśleniu części obiektów z listy zabytków (z 2 500 budynków jest na nią wpisanych około 900), a nie na zainteresowanie bałwanem, którego przyszłość jest ściśle określona prawami przyrody.










