Kontrowersyjne toksyczne dmuchawy

Przewodniczący klubu radnych Kraków dla Mieszkańców doktor Łukasz Gibała wystąpił do Sejmiku Województwa Małopolskiego o wydanie zakazu używania w podwawelskim grodzie spalinowych dmuchaw do sprzątania liści, które nie tylko uciążliwie hałasują, ale także wzbijają z chodników szkodliwe pyły utrzymujące się w powietrzu nawet do kilku dni oraz emitują więcej toksycznych substancji niż niektóre samochody -…

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
23 marca, 2019
Post thumbnail default dark

“- Temat dmuchaw do liści coraz częściej pojawia się w wiadomościach, jakie dostaję od mieszkańców Krakowa. Pytają, jak możemy walczyć ze smogiem i jednocześnie pozwalać na używanie spalinowych dmuchaw do sprzątania liści” – powiedział gazecie Gibała.

Bezpośrednim impulsem do interwencji był sygnał z będącego zapleczem eksperckim klubu think tanku. Z pomysłem usunięcia dmuchaw wyszedł jego członek Wojciech Przywała.

Radni “Krakowa dla Mieszkańców” zwracają uwagę, że problem jako pierwsi dostrzegli Amerykanie nazywając dmuchawy “diabelskimi suszarkami” lub “dmuchawami z piekła rodem”. Wytwarzany przez nie hałas sięga 100 decybeli, czyli przekracza normy Światowej Organizacji Zdrowia.

“Władze miasta nie mogą wprowadzić ograniczeń w stosowaniu dmuchaw. Może to jednak zrobić Sejmik. Zdaniem Łukasza Gibały odpowiednim narzędziem jest nowelizowany co dwa lata program ochrony powietrza, a ostatnia wersja tego dokumentu jest właśnie sprzed dwóch lat. W swoim piśmie proponuje dwa rozwiązania. Pierwsze to wpisanie w program zakazu używania dmuchaw do sprzątania liści z miejsc publicznych. On jednak nie będzie obejmował osób fizycznych czy np. spółdzielni mieszkaniowych. Stąd drugi pomysł: zapis w programie, który da radom miast (i gmin) możliwość wprowadzenia generalnego zakazu używania dmuchaw na własnym terenie” – czytamy w “DP”.

To drugie rozwiązanie jest ostrzejsze, ale – zdaniem Gibały – znacznie skuteczniejsze. Przywołał w tym kontekście niedawne wnioski Najwyższej Izby Kontroli, której eksperci obalili tezę, że za smog w dużych miastach odpowiada przede wszystkim niska emisja.

Profesor Marek Brzeżański z Akademii Górniczo-Hutniczej stwierdził w rozmowie z gazetą, że to, co wydobywa się w rur wydechowych, stanowi zaledwie kilka procent zanieczyszczeń komunikacyjnych.

“- Stanowią je w przeważającej mierze pyły wzbijane przez samochody. Te same, które jeszcze skuteczniej unoszą dmuchawy do usuwania liści” – argumentował na łamach “Dziennika Polskiego” przewodniczący klubu “Kraków dla Mieszkańców”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter