Buty z drewna
Termin chodak, jak nie trudno się domyśleć odnosi się do butów zrobionych z drewna jak też i do bardzo prostych butów, wykonanych ze skóry. Te chodaki skórzane były charakterystycznym obuwiem dla Słowian Bałkańskich. Z pracy w chodakach drewnianych, do dnia dzisiejszego słyną przede wszystkim Holendrzy, Francuzi, Belgowie, rzadziej Hiszpanie. W Polsce pojawiały się one także w charakterze butów roboczych, ale w obozach koncentracyjnych jakim był na przykład obóz w Auschwitz. Na obszarach Polski zachodniej chodzono raczej w tak zwanych półdrewniakach, czyli jak nie trdno się domyśleć w butach o drewnianej podeszwie, ale koniecznie skórzanym wierzchu.
Charakterystyka chodaków
Chodaki, które zakrywają znaczną część stopy, od wieków srednich wykonywane były ręcznie. Używano do tej czynności różnych pilników i dłut. Proces ich powstawania został znacznie udoskonalony w XIX wieku. Do produkcji chodaków wykorzystywano drewno brzozy, wierzby, buka, a rzadziej topoli. Są to rzecz jasna gatunki drzew raczej lekkich i łatwych w obróbce. Ważna była jednak pewna zasada mówiąca o tym, aby poszczególne pary chodaków wyrabiać z tego samego rodzaju drewna.
Przede wszystkim trwałość
Podstsawową zaletą chodaków jest ich niebywała wprost trwałość. Dłuższe w nich chodzenie powodowało bolesny ucisk drewna na stopę. W przeszłości, aby uniknąć dyskomfortu wkładano do nich siano lub słomę.
Dla ludzi biednych
Chodaki początkowo kojarzyły się z biedą, zdarzało się często tak, że o skórzanych butach można sobie było jedynie pomarzyć. W XIX wieku głównie były one obuwiem dla rolników, rybaków oraz robotników różnych fabryk. W późniejszych latach raczej obuwie drewniane straciło na znaczeniu. W czasie powojennego kryzysu funkcjonowały one nadal, ponieważ nie stanowiło większego problemu finansowego ich zakupienie.
Wiek XX
W latach 70. dwudziestego wieku, pojawiły się one w nowej odsłonie. Były one wtedy produktem modnym i pożądanym przede wszytskim przez młodzież. Zainteresowali się nimi także kreatorzy mody. Przybierały one wówczas różny kształt i wysokość obcasa.
“Dziennik Polonijny” w Holandii, przyjarzał się dokładnie procesowi strugania drwniaków jak też i ich naturalnego suszenia.











