Luxtorpeda powraca

Najstarsi Polacy, a zwłaszcza mieszkający w latach 30. ubiegłego wieku wzdłuż linii kolejowej Kraków-Zakopane, z pewnością pamiętają ten pociąg, który budził ogromny podziw wyglądem i szybkością, z jaką przemierzał całą trasę.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
1 lipca, 2019
Post thumbnail default dark

Teraz jego współczesna wersja ponownie wyruszy z Krakowa nie tylko do Zakopanego, ale także do Muszyny i do Popradu jako wakacyjne, weekendowe połączenie Kolei Małopolskich.

Jak poinformowało Radio Kraków, obecna luxtorpeda będzie wyjeżdżać z podwawelskiego grodu do stolicy Tatr w godzinach porannych, a wracać późnym wieczorem. Podróż w jedną stronę zajmie 3 godziny i 12 minut.

Zdaniem wicemarszałka Małopolski Łukasza Smółki taki wynik może nie być do końca satysfakcjonujący, ale będzie to komfortowy, nowoczesny, klimatyzowany skład z miejscem na bagaże i rowery. Po modernizacji linii czas przejazdu będzie krótszy.

“W 1936 roku jedna z pięciu spalinowych luxtorped, będących w posiadaniu Polskich Kolei Państwowych, ustanowiła niepobity dotąd rekord przejazdu na trasie Kraków – Zakopane: 2 godziny 18 minut” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.

W tej chwili ze względu na modernizację infrastruktury kolejowej nie uda się osiągnąć lepszego wyniku, ale za to – inaczej niż w I połowie poprzedniego stulecia – z luksusowego pociągu będą korzystać bez dodatkowych dopłat wszyscy pasażerowie.

“Przez przejście graniczne Muszyna – Plavec Koleje Słowackie we współpracy z Kolejami Małopolskimi uruchomiły dwie pary pociągów: rano i popołudniu. Kursy do Popradu będą skomunikowane z wybranymi pociągami z Krakowa do Muszyny i z powrotem tak, by umożliwić jednodniową wycieczkę na Słowację” – napisano na stronie Radia Kraków.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter