Onet poinformował, że były poseł Ruchu Palikota Marek Poznański stwierdził, iż znalazł się na liście Koalicji Obywatelskiej w okręgu chełmskim bez wyrażenia zgody. Wcześniej ze startu do Sejmu zrezygnowała też lubelska posłanka Platformy Obywatelskiej Magdalena Marek, która była niezadowolona z dopiero czwartego miejsca na liście w tamtejszym okręgu.
– Na obecną chwilę nie planuję startu w wyborach do Sejmu. Nie podpisałem wymaganej od kandydatów zgody – powiedział portalowi Poznański, który jest menadżerem Śródmieścia w Lublinie (do jego zadań należy m.in. nadzór nad kwestiami estetycznymi ścisłego centrum miasta).
“Od kilku lat należy do Platformy Obywatelskiej. Znalazł się na ósmym miejscu listy kandydatów Koalicji Obywatelskiej w okręgu chełmskim. Już raz zdobył mandat z tego okręgu – w 2011 r. jako kandydat Ruchu Palikota uzyskał ponad 16 tys. głosów. Po konflikcie z Januszem Palikotem odszedł z partii. W 2015 r. bezskutecznie ubiegał się o reelekcję z list PO. Według naszych nieoficjalnych informacji Poznański deklarował chęć startu do Sejmu, ale z Lublina. Został wpisany na listę w okręgu chełmskim, ponieważ jest bardzo popularny w Hrubieszowie. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych zdobył ponad 2,8 tys. głosów” – czytamy w Onecie.
– Rzeczywiście wysłałem do Warszawy prośbę, bym znalazł się na liście w okręgu lubelskim. Ostatecznie wpisano mnie na listę w okręgu chełmskim bez mojej zgody – wyjaśnił Poznański.
Jak wpłynie na kształt listy KO jego rezygnacja? Wiceszef PO w regionie Krzysztof Grabczuk nie chce komentować decyzji Poznańskiego.
– Jest dorosłym politykiem. To była jego własna decyzja. Obecnie analizujemy kto może go zastąpić – powiedział portalowi były marszałek województwa lubelskiego.
Czy to już koniec exodusu niezadowolonych polityków z list Koalicji Obywatelskiej?










