Degrengolada opozycji

Z dużym rozbawieniem obserwuję żenujące kłótnie i awantury po stronie opozycji. Dawno temu przewidywałem, że skoro nie udało się zbudować jednej koalicji, która stanęłaby do walki ze Zjednoczoną Prawicą, to mimo deklarowanej przez trzy powstałe w jej miejsce komitety wyborcze rezygnacji z wzajemnego podszczypywania się musi dojść do ostrej walki między nimi.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
17 września, 2019
Post thumbnail default dark

Toczy się ona jednak nie płaszczyźnie programowej, ponieważ żadne z tych skleconych naprędce ugrupowań nie potrafi sformułować sugestywnej propozycji dla Polaków, ale na poziomie personalnych zaczepek. Mamy więc do czynienia z falą oskarżeń: ktoś ukradł komuś hasło wyborcze, komuś nie podoba się miejsce na liście, wszyscy są zaś generalnie obrażeni na siebie.

Nawet dziennikarze sprzyjających opozycji mediów są zmuszeni przyznać, że jest ona kompletnie rozbita i cechuje ją brak wiary w możliwość zwycięstwa. Zamiast twórczo przeciwstawiać się obecnemu obozowi rządzącemu, popada ona w kolejne jałowe spory, które odstręczają od niej wiernych wyborców.

Jestem gotów postawić dolary przeciw orzechom, że ta degrengolada będzie się pogłębiać, a swoje apogeum osiągnie tuż przed 13 października.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter