Senacka niemoc opozycji

Skoro opozycja nie potrafiła utworzyć jednego bloku w wyborach parlamentarnych, nie mogą dziwić żenujące targi jej liderów o to, kogo zaproponować na marszałka Senatu.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
19 października, 2019
Post thumbnail default dark

Tylko naiwnemu obserwatorowi naszej sceny politycznej mogło wydawać się, że mając szansę na pokonanie kandydata Zjednoczonej Prawicy w rozgrywce o przewodzenie wyższej izbie parlamentu zespoli ona wysiłki i bardzo szybko wyłoni wspólnego kandydata.

Zamiast deklarowanej jedności mamy festiwal partyjnych i personalnych ambicji. Głosząc potrzebę solidarnego oraz skutecznego przeciwstawienia się obozowi władzy każde z opozycyjnych ugrupowań chce przechytrzyć inne, chociaż siły są nierówne, bo to przecież Koalicja Obywatelska powinna rozdawać karty w tej grze posiadając aż 43 senatorów.

Mimo tej druzgocącej przewagi Koalicja Polska i Lewica nie składają broni, co jest równie śmieszne jak głupie.

Mając taką opozycję, Prawo i Sprawiedliwość oraz jego koalicjanci mogą spokojnie realizować swoje polityczne plany.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter