– Nie miałem pojęcia, kto zacz ów pan Dominik Tarczyński. I od kiedy można się “honorowo” ujmować za nieokreślonymi ciałami zbiorowymi. Zajrzałem do sieci i od razu odkryłem, że ten pan nie ma zdolności honorowych, gdyż publicznie oświadczył, że nie bierze pieniędzy za “pracę” w Sejmie, bo “wybiera honor i godność Polaka”, a okazało się, że bierze. Ponadto pana Lecha Wałęsę – cóż, że agenta, ale starszego człowieka – wyzwał od “bydlaków”.
Ciekawe co na to polityk Konfederacji Kamil Kupiec, który był gotów walczyć z Tarczyńskim w imieniu Korwina.










