Opozycja się skompromituje

O tym, że parlamentarna opozycja nie jest jednolitą, zwartą, mającą wspólne cele siłą polityczną nie trzeba przekonywać nikogo, kto choćby trochę interesuje się przebiegiem zdarzeń na polskiej scenie publicznej. Inaczej niż w poprzedniej kadencji, nie działa ona już pod dyktando Platformy Obywatelskiej, a Grzegorz Schetyna nie sprawuje w niej funkcji dyktatora.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
19 listopada, 2019
Post thumbnail default dark

Każde z ugrupowań opozycyjnych ma własne interesy i poważne różnice pomiędzy nimi mogą się z czasem okazać znacznie większe niż gotowość do zbudowania solidarnego frontu przeciw Zjednoczonej Prawicy.

W dodatku jeżeli którekolwiek z nich zechce poprzeć zaproponowaną przez obóz władzy ustawę, ponieważ będzie ona zgodna z jego programem, zostanie natychmiast oskarżone przez pozostałe o zdradę. Nie będą się liczyć żadne argumenty merytoryczne, z którymi dumnie obnosiły się ich komitety wyborcze przed 13 października, ale wyłącznie motywacje polityczne i chęć przedstawienia tylko siebie jako głównego wroga Prawa i Sprawiedliwości.

Mając przeciw sobie potężnie skłóconych i nadmiernie przekonanych o swojej wyższości nad opozycyjnymi konkurentami polityków Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Lewicy oraz Konfederacji Jarosław Kaczyński może ich swobodnie rozgrywać kontynuując politykę dobrej zmiany.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter