Starania o jego beatyfikację podjęły Prowincja Karmelitów Bosych Centralnej Italii oraz Świecki Zakonem Karmelitów Bosych.
Konsultor watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych karmelita ojciec Szczepan T. Praśkiewicz przypomniał w rozmowie z KAI sylwetkę wybitnego sportowca i żarliwego katolika:
– Cztery razy wygrał na trasie Mediolan-San Remo i trzy razy w Giro di Lombardia. Jako człowiek prawy, rozmodlony był stawiany za wzór sportowca. Nigdy nie zdejmował z szyi szkaplerza karmelitańskiego, a po zwycięstwie w Tour de France pożegnał na paryskim stadionie Parc des Princes kibicujących na jego cześć 50 tysięcy kibiców i poszedł się pomodlić w katedrze Notre Dame.
“W czasie wojny Bartali ratował Żydów. Ukrył w latach wojny w swoim domu we Florencji m.in. rodzinę Giacomo Goldenberga, Żyda z Fiume (dziś Rijeka). Chował w ramie roweru zdjęcia ukrywających się, by wyrobić im fałszywe dokumenty” – czytamy w depeszy KAI.
– Zakładał koszulkę ze swoim nazwiskiem, a strażnicy niemieccy na posterunkach kontrolnych pozdrawiali mistrza, prosili o autografy i życzyli udanego treningu. Gdy jednak go zdemaskowano i aresztowano, został szybko zwolniony, gdyż Niemcy nie chcieli ryzykować uderzenia w legendarnego sportowca – dodał o. Praśkiewicz.
“W 2005 r. Bartali’ego odznaczył pośmiertnie za jego sukcesy i działalność na rzecz drugiego człowieka prezydent Włoch Carlo Azeglio Ciampi, zaś w 2012 r. instytut Jad Vaszem uhonorował go tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata” – napisała Katolicka Agencja Informacyjna.











