Dzisiaj martwimy się przede wszystkim pogodą, w szczególności tęskniąc za śniegiem, który jeżeli już gdzieś spadnie, to staje się od razu medialną sensacją, chociaż nie powinien przecież nikogo dziwić w ostatniej dekadzie grudnia.
Powyższe porównanie chyba dobrze oddaje dostrzegalną dla każdego (pod warunkiem, że chce ją widzieć) zasadniczą różnicę pomiędzy okresem zniewolenia a epoką wolności.










