Kościół rzymskokatolicki definiuje się jako wspólnota ludzi wyznających tę samą religię, chociaż dla wielu jego świeckich członków jest on przede wszystkim hierarchiczną instytucją.
Pierwsze określenie nie pozostaje w sprzeczności z drugim pod warunkiem, że relacje między księżmi a wiernymi nie ograniczają się do biurokratycznych procedur, ale nadają sens życiu jednych i drugich.
Kolęda jest znakomitym sposobem, żeby ci, którzy na co dzień stają przy ołtarzu i udzielają sakramentów przyjaźnie spotkali się z ludźmi mającymi niekiedy sporo pretensji do Kościoła w jego hierarchicznym znaczeniu. Jeżeli nie ogranicza się ona do niezbędnego, ale nie mogącego wyczerpywać całego czasu wizyty rytuału, lecz przebiega w atmosferze życzliwości opartej na ewangelicznych wartościach, może stać się jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych w roku tak dla kapłanów, jak dla przyjmujących ich wiernych.
Wiele osób przyjmujących księdza “po kolędzie” oczekuje od niego poważnej, a więc długiej rozmowy o zasadniczych problemach wiary, a nie tylko szybkiego poświęcenia mieszkania, krótkiej wspólnej modlitwy i dyskretnego wzięcia koperty. Niestety, w dużych parafiach (są takie, w których wizyty duszpasterskie odbywają się co dwa lata) te nadzieje bywają płonne, a wracający na plebanię proboszcz czy wikary jest tak zmęczony, że nie zawsze pamięta, o czym i z kim rozmawiał.
Lepiej raczej nie będzie, przynajmniej w najbliższym czasie, ponieważ z roku na rok spada w Polsce liczba powołań, aczkolwiek przybywa też rodaków, którzy nie życzą sobie wizyty księdza, chociaż są ochrzczeni, czyli formalnie należą do Kościoła. Paradoksalnie, jest to szansa na przedłużenie czasu spotkań z tymi, którzy chętnie witają księdza w swoich progach.
Ostatnio podnoszą się głosy, że kolęda jest albo w ogóle zbędna, albo wymaga istotnych zmian. Jeżeli płyną one ze strony czynnych katolików, to Kościół powinien się w nie bacznie wsłuchiwać. Nawet ostra krytyka jest bowiem dowodem zaangażowania ludu Bożego w to, co go żywotnie dotyczy.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.










