Gorszy PiS czy komuniści?

Jeżeli kandydat na Prezydenta RP pozwala sobie na wygłoszenie - i to podczas debaty w Parlamencie Europejskim - zdania: "Wstydzę się, że w moim kraju żyją ludzie, którzy są gorsi od komunistów, bo zniszczyli mój kraj bardziej niż komuniści" można się oburzyć, można z politowaniem wzruszyć ramionami, można też odpowiednio powitać go na spotkaniach wyborczych.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
14 lutego, 2020
Post thumbnail default dark

Robert Biedroń po raz kolejny udowodnił, że albo nie ma pojęcia o historii Polski, nie wie, czym był zbrodniczy komunizm, nie potrafi zapanować nad językiem, albo świadomie przekracza wszelkie granice cynizmu.

Należy ubolewać, że takie marne indywiduum chce ubiegać się o najwyższy urząd w państwie, ale trzeba też pamiętać, iż zostało ono wyznaczone do odegrania tej roli przez lewicę, której takie sformułowanie jak zacytowane wyżej w niczym nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, z pewnością niepomiernie ją cieszy.

Mam nadzieję, że właśnie ta wypowiedź będzie Biedroniowi często i regularnie przypominana w kampanii wyborczej. Warto bowiem pamiętać, że prezydentem niepodległej Rzeczypospolitej chce zostać osobnik, dla którego komunistyczni mordercy są bardziej akceptowalni niż polityczni przeciwnicy w demokratycznym państwie.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter