– Krok ten był nieunikniony w trosce o ochronę i zdrowie kapłana. Ks. Patrick Asomugha już w tych dniach opuści parafię, gdyż byłoby nieodpowiedzialne narażanie go na dalsze niebezpieczeństwa – oświadczył wikariusz generalny diecezji ks. Andreas Sturm (wszystkie cytaty za KAI).
“Nigeryjski kapłan pracował w parafii Queidersbach od 2017 r. Od połowy 2019 zaczęły go spotykać nieprzyjemne sytuacje. Diecezja Spira poinformowała o dwóch włamaniach na plebanię i poważnych stratach. Jesienią przebito opony w samochodzie tego kapłana, w marcu zagrożono mu śmiercią. Władze diecezji oświadczyły, że policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie” – czytamy w depeszy KAI.
– W tych warunkach nie mogę pełnić swej funkcji proboszcza – powiedział ks. Asomugha i dodał, że ataki na niego niemal całkowicie uniemożliwiają mu prowadzenie w Queidersbach normalnego życia parafialnego.
“W ostatnich miesiącach proboszcz Asomugha co pewien czas wzywał do pojednania. W październiku ub. roku odprawił w swej parafii nabożeństwo solidarności. Uczestniczyło w nim 600 osób, okazując w ten sposób swój sprzeciw wobec rasizmu” – napisała KAI.
Diecezjalne Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Niemieckiej (BDKJ) wyraziło zaniepokojenie odejściem proboszcza. Podkreśliło, że pogróżki pod jego adresem potraktowano poważnie, a do aktów przemocy dochodziło na tle rasistowskim.
“Zarząd diecezjalny jest oburzony faktem, że ludzie muszą opuścić swoje miejsca czy odchodzić z pełnionych funkcji ze względu na kolor skóry, pochodzenie czy inne właściwości. Dzieje się to w naszym kontekście kościelnym. Zdecydowanie potępiamy każdą formę przemocy psychicznej i fizycznej” – czytamy w cytowanym przez Katolicką Agencję Informacyjną stanowisku BDKJ.
Ks. Patrick Asomugha ma otrzymać nowe obowiązki w diecezji Spira.










