Od początku września na terytorium Węgier nie będą mogli wjeżdżać obywatel innych państw. Powracający do domów Węgrzy będą musieli poddać się trwającej 14 dni kwarantannie. Zwolnienie z nie będzie możliwe dopiero po dwóch negatywnych testach wykonanych w odstępie dwóch dni.
– Na terytorium Węgier będą mogli wjechać obywatele innych państw w ramach konwoju wojskowego, podróży służbowych z ramienia firm międzynarodowych (…) będzie też możliwość podróży dyplomatycznych i oficjalnych – powiedział cytowany przez TVN24 szef kancelarii premiera Węgier Gergely Gulyas. Ruch tranzytowy ma być prowadzony w ramach wytyczonych korytarzy.
Działania te wynikają z obaw przed dalszym rozprzestrzenianiem się koronawirusa wywołującego COVID-19. W ostatni piątek na Węgrzech odnotowano 132 zakażenia – najwięcej od kwietnia.
Na początku pandemii, tj. 13 marca LOT ogłosił, wtedy jeszcze tylko na dziesięć dni, zawieszenie lotów ze wszystkich lotnisk w Polsce i na Węgrzech. W kolejnych miesiącach wykonał jednak kilka lotów na budapesztańskie lotnisko, m.in. z ładunkami z Chin potrzebnymi do walki z koronawirusem.
W ciągu ostatni lat PLL LOT budował w Budapeszcie swój drugi hub. Rok temu przedstawicielka węgierskiego rządu nazwała LOT narodowymi liniami lotniczymi Węgier. Po przestoju jaki spowodowała pandemia ostatnio zaczął powoli odbudowywać swoją obecność w tym porcie. Pod koniec sierpnia przewoźnik zdecydował się na uruchomienie lotów pomiędzy Wrocławiem a węgierską stolicą. Połączenie to zapewniało wygodną przesiadkę na obsługiwaną także przez LOT trasę z Budapesztu do Seulu. Narodowy przewoźnik oferował także przeloty na trasie między Warszawą oraz Krakowem a Węgrami. Teraz wszystko wskazuje na to, że będzie zmuszony je ponownie zawiesić.











