Oczekiwania fanów na super nowość na rynku gier osiągnęły apogeum tuż przed premierą. Jednak tuż po premierze (przełożonej zresztą) okazało się, że gra ma pełno usterek. Doprowadziło to do szału potężną, wielomilionową bazę fanów, którzy zaczęli rządać zwrotu pieniędzy. Sytuacja jest na tyle poważna, że może to doprowadzić do pozwu zbiorowego.
Cyberpunk 2077, gra RPG polskiej firmy CD Projekt Red, została wydana w grudniu 2020. Ale CD Projekt Red ogłosiło ten tytuł już w 2012 roku. Zapowiadano ją wtedy jako wciągającą grę, która zanurzy graczy w realistycznym świecie science fiction na niespotykaną do tej pory skalę.
Akcja gry osadzona jest w przyszłości, w której cyfrowi nomadzi poruszają się po świecie szpiegostwa korporacyjnego i wzmacniają siebie i swoje ciała za pomocą nowoczesnych broni i gadżetów. Gracze, zwłaszcza ci korzystający z konsol nowej generacji firm Sony i Microsoft, otrzymali najlepszej jakości grafikę z rozbudowanymi opcjami dostosowywania postaci i z rozległym światem do odkrycia…
Jeszcze przed grudniową premierą, 8 milionów ludzi zamówiło w przedsprzedaży kopię gry. Niestety, większość z nich, zamiast oczekiwanej super gry… odkryło w niej błedy i usterki, w tym wiele dość zabawnych, z których fani robią żarty na social media.











