Zasada „kto urodził się w USA, ten jest Amerykaninem” — jus soli, wpisana w 14. poprawkę do Konstytucji — od miesięcy jest w centrum prawnej wojny między administracją Trumpa a sądami. 30 czerwca 2026 roku Sąd Najwyższy w sprawie Trump v. Barbara orzekł jasno: klauzula obywatelstwa obejmuje dzieci urodzone w USA, wobec których nie działa żadna „fikcja eksterytorialna” — czyli praktycznie wszystkie dzieci urodzone na terytorium kraju, niezależnie od statusu imigracyjnego rodziców.
Administracja nie uznała sprawy za zamkniętą. 6 sierpnia 2026 roku prezydent podpisał nowy dekret „Continuing to Protect the Meaning and Value of American Citizenship” (Executive Order 14418, opublikowany w Rejestrze Federalnym 11 sierpnia jako dok. 2026-16403). Dekret nakazuje agencjom rządowym odmawiać uznania obywatelstwa dzieciom, u których żadne z rodziców nie jest obywatelem USA, jeśli dodatkowo zachodzi jedna z czterech okoliczności.
Co dokładnie zakładał sierpniowy dekret
Dekret wymieniał cztery kategorie dzieci rzekomo wyłączonych z obywatelstwa z urodzenia: gdy rodzic jest „wrogim cudzoziemcem” (członkiem organizacji terrorystycznej); gdy rodzic jest „pracownikiem obcego rządu” — kategoria zdefiniowana szeroko, obejmująca nie tylko ambasadorów, ale też pracowników konsulatów będących obywatelami danego kraju czy personel organizacji międzynarodowych objęty immunitetem; gdy rodzic zawarł „transakcję komercyjną” w celu „zakupu lub uzyskania dostępu” do obywatelstwa dziecka — w tym zwykły zakup biletu lotniczego, by matka mogła urodzić w USA; oraz gdy dziecko urodziło się na terytorium USA, gdzie obywatelstwo nie wynika z ustawy federalnej.
Prawnicy imigracyjni od razu wskazywali, że trzecia kategoria — potocznie „turystyka porodowa” — mogłaby w praktyce objąć każdą matkę, która kupiła bilet do USA, niezależnie od faktycznych intencji.
Co orzekła sędzia Boardman
Sprawę Casa Inc. v. Trump (nr 8:25-cv-00201) przed Sądem Okręgowym dla Dystryktu Maryland prowadzą organizacje CASA i Asylum Seeker Advocacy Project (ASAP) — te same, które wcześniej wywalczyły zablokowanie pierwotnego dekretu Trumpa ze stycznia 2025 roku. Sąd wcześniej zatwierdził w tej sprawie klasę obejmującą dzieci urodzone w USA od 19 lutego 2025 roku, których żadne z rodziców nie jest ani obywatelem USA, ani stałym rezydentem (zielona karta).
2 września 2026 roku sędzia Deborah L. Boardman wydała nakaz wstępny (preliminary injunction) blokujący egzekwowanie sierpniowego dekretu wobec dzieci z tej klasy. W uzasadnieniu napisała, że nowe kategorie wyłączeń niemal nie przypominają wąskich wyjątków od zasady obywatelstwa z urodzenia uznanych przez Sąd Najwyższy w sprawie Barbara. Jak podsumowała: „Barbara jest prawem obowiązującym. Prezydent musi je stosować”.
Co to oznacza dla polskich rodzin już teraz
Dla Polaków w USA — także tych bez zielonej karty, na wizach pracowniczych, studenckich czy bez legalnego statusu — wyrok oznacza, że nic się dziś nie zmienia w praktyce: dziecko urodzone na terytorium USA pozostaje obywatelem amerykańskim od chwili narodzin, zgodnie z 14. poprawką i z ustawą (8 U.S.C. § 1401), tak jak było to przed sierpniowym dekretem. Nakaz sądowy obejmuje całą klasę dzieci urodzonych od 19 lutego 2025 roku, więc dotyczy też dzieci, które przyszły na świat w ostatnich miesiącach.
Nie oznacza to jednak, że temat jest zamknięty raz na zawsze. Administracja może się odwołać, a osobne rozporządzenie wykonawcze DHS z 4 września 2026 roku, wdrażające część dekretu dotyczącą „pracowników obcego rządu”, formalnie już istnieje — administracja przyznała jednak, że nie wejdzie w życie, dopóki obowiązuje nakaz sądu w sprawie CASA. Rodziny, których sytuacja mogłaby teoretycznie wpisywać się w którąś z czterech kategorii z dekretu (np. rodzic zatrudniony w placówce dyplomatycznej lub organizacji międzynarodowej), powinny na bieżąco śledzić rozwój sprawy razem z prawnikiem.
Co dalej
Sprawa Casa Inc. v. Trump nie jest zakończona — nakaz wstępny to etap poprzedzający pełny wyrok, a wyroki sędzi Boardman w podobnych sprawach z tej administracji były już wcześniej zaskarżane. Warto obserwować, czy administracja złoży apelację do sądu apelacyjnego IV Okręgu i czy sprawa ponownie trafi przed Sąd Najwyższy — mimo że ten w czerwcu 2026 roku już raz jednoznacznie potwierdził zasadę obywatelstwa z urodzenia w sprawie Barbara.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Sytuację rodzinną warto skonsultować indywidualnie z adwokatem imigracyjnym, zwłaszcza jeśli ktoś z rodziny pracuje dla placówki dyplomatycznej lub organizacji międzynarodowej.
W sprawach związanych z obywatelstwem i statusem dzieci urodzonych w USA pomogą polscy adwokaci imigracyjni z katalogu Polish Pages.











