Ks. Łukasz Bankowski – Watykan
Delegacja wrocławskiej uczelni uczestniczyła w środowej audiencji generalnej. Przywiozła krzyż zakupiony przez rektora jako wotum wdzięczności i pamiątkę przekształcenia uczelni.
„Krzyż ten, pobłogosławiony przez Ojca Świętego Leona XIV, zawiśnie w gabinecie rektorów naszej uczelni – obecnego i wszystkich następnych” – mówi ks. prof. Stasiak.
Więź ze Stolicą Apostolską
Zmiana nazwy nie oznacza osłabienia więzi z Watykanem. W strukturach Akademii nadal będzie działał Papieski Wydział Teologiczny. „Ten związek jest trwały, stały i chcemy go po prostu umacniać” – podkreśla rektor.
Proces przekształcenia był konsultowany z polskimi władzami oraz Dykasterią ds. Kultury i Edukacji. Działania legislacyjne zostały już zakończone. Od 1 października uczelnia oficjalnie będzie działać jako Akademia Katolicka we Wrocławiu.
„Nie boimy się marzeń”
Nowa formuła ma pozwolić na poszerzenie oferty uczelni. Pedagogika znajdzie się na Wydziale Nauk Społecznych, a w przyszłym roku władze Akademii chciałyby uruchomić psychologię. Planowane są również nowe kierunki na Wydziale Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, w tym turystyka historyczna.
„Nie boimy się marzeń, nie boimy się spoglądania odważnie w przyszłość” – mówi ks. prof. Stasiak. Przyznaje, że jednym z długofalowych planów jest rozwój uczelni w kierunku Uniwersytetu Katolickiego we Wrocławiu.
Katechiści dla parafii
Akademia zamierza nadal kształcić nauczycieli religii, a jednocześnie przygotowywać katechistów do posługi w parafiach.
„Będziemy ciągle kształcili katechetów nauczycieli religii, czyli ekspertów w dziedzinie teologii z przygotowaniem pedagogicznym” – zapowiada rektor.
Uczelnia planuje także kurs akademicki dla katechistów, który mógłby ruszyć już w nowym roku akademickim. Formacja ma obejmować m.in. liturgię, katechezę sakramentalną oraz przygotowanie do prowadzenia małych grup. Katechiści mają wspierać proboszczów w zadaniach związanych z nauczaniem w parafiach.
Nowy etap uczelni rozpoczyna się z błogosławieństwem Leona XIV. „Jestem ogromnie wdzięczny Ojcu Świętemu za błogosławieństwo, którego nam dzisiaj udzielił, bo bez tego to my nie pójdziemy ani o krok dalej” – podkreśla ks. prof. Stasiak.











