Jedna z nich wyrusza z Great Meadow w stanie New Jersey do Amerykańskiej Częstochowy w Pensylwanii (od czwartku do niedzieli), druga – z Chicago w stanie Illinois do Sanktuarium Maryjnego w Merrillville w Indianie (od soboty do niedzieli).
Na pielgrzymkowym szlaku spotykają się zarówno ci, którzy wędrują do Matki Bożej od lat, jak i ci, którzy doświadczyli tej radości po raz pierwszy. Każdy niesie w sercu swoje prośby i dziękczynienia, każdy idzie z nadzieją, że w jego życiu wydarzy się coś nowego, co przyniesie radość i umocni w wierze.
Oba sanktuaria maryjne, do których pielgrzymowaliśmy, zostały wyznaczone jako kościoły jubileuszowe, co dodatkowo przyciągnęło większą liczbę uczestników. Przekraczając ich progi, mogliśmy zyskać odpust jubileuszowy, ale też podziękować za własne, osobiste jubileusze życiowe.
Tego samego doświadczyli uczestnicy letnich obozów organizowanych przez redemptorystę o. Waldemara Łątkowskiego CSsR, znanych jako “Wakacje z Panem Bogiem”. Okazja była wyjątkowa – od 2007 roku Ojciec zorganizował już 25 takich obozów, w tym 22 na Wschodnim Wybrzeżu i 3 w Wisconsin.

Nic więc dziwnego, że na trasie z Great Meadow było w tym roku wielu pielgrzymów związanych z tym dziełem. W czwartek, podczas odmawianej nowenny, dziękowaliśmy za o. Waldemara, ks. Pawła, siostry służebniczki i benedyktynki oraz wszystkich opiekunów.
Wielu młodych wędrowców pełniło służbę porządkową – tzw. “drogówkę” – i każdego dnia cieszyło się, gdy ktoś nowy dołączał do pielgrzymki, kogo znali.
Piątkowe popołudnie to tradycyjny “spacer” w wąwozie, podczas którego podążamy drogą krzyżową. Od lat ten etap należy do “Wakacji z Panem Bogiem”. W tym roku drogę krzyżową przeżywaliśmy pod przewodnictwem bł. Carlo Acutisa.
Wybraliśmy go nieprzypadkowo – młodzieży było w tym roku wyjątkowo dużo, a dodatkową motywacją była zbliżająca się kanonizacja 7 września. To była kontynuacja ubiegłorocznego spotkania z nim podczas obozu. Carlo niedawno żył wśród nas, a wkrótce zostanie ogłoszony świętym.
Uświadamialiśmy sobie, że – jak mówił Carlo – “Eucharystia jest naszą autostradą do nieba” i że “nie ja, ale Bóg” powinien być w centrum życia.
Kulminacyjnym punktem piątkowej wędrówki była Msza Święta dziękczynna w intencji wszystkich uczestników “Wakacji z Panem Bogiem” od 2007 roku. Pątnicy otrzymali też pamiątkowe torby z logo Roku Jubileuszowego, co wywołało wiele radości.

W sobotni wieczór uczestniczyliśmy w adoracji Najświętszego Sakramentu, po której nadszedł czas wielkiej radości i dzielenia się nią z innymi.
Gdy w niedzielę dotarliśmy przed tron Pani Jasnogórskiej – Maryi, naszej nadziei – trudno było się rozstać. Był to czas modlitwy, wewnętrznego wyciszenia, refleksji, ale też wysiłku w drodze do celu. Czas rozmów, wspomnień i przemyśleń.
Pielgrzymka się zakończyła, ale tak naprawdę dopiero teraz się zaczyna – bo wracamy do codzienności. Od nas zależy, czy będziemy nieść innym nadzieję i czy staniemy się światłem dla świata. Z pewnością nam się uda, jeśli tylko nie zapomnimy o tym, co przeżyliśmy.













