Za panowania dynastii Ming, już osiągnęli oni mistrzowski poziom tworzenia tego porcelanowego kruszcu. Wtedy to powstały słynne wazy, do dziś będące najcenniejszymi eksponatami na całym świecie. Najstarsze zbiory wspomnianych waz, liczą sobie nawet ponad 800 lat.
A w Europie
Na Starym Kontynencie, przed wynalezieniem własnych sposobów wyrobu porcelany, na stołach królów i bardzo bogatych możnowładców pojawiały się zastawy srebrne i złote. Ubożsi ludzie, jadali rzecz jasna na naczyniach glinianych, rzadziej na cynowych lub drewnianych. Gdy dokładnie poznano technologię tworzenia porcelany, to właśnie na Starym Kontynencie, została ona ceniona jako niezwykle unikalna i wręcz niezwykła.

Druga stolica porcelany
Drugą stolicą porcelany są Niemcy. Po raz pierwszy opracował technologię tworzenia serwisów z porcelanowego kruszcu Ehrenfried Walther von Tschiruhaus. Tuż po jego śmierci, prace nad tworzeniem porcelany kontynuował w Dreźnie i Miśni jego najpilniejszy uczeń Johann Friedrich Böttger. To on właśnie pracował na dworze polskiego króla Augusta II Mocnego. Böttger był alchemikiem królewskim i obiecał on Sasowi utworzenie „z niczego” złota. Przy okazji opracował on w roku 1709 tak zwaną porcelanę „białą twardą”, co uważa się za moment powstania doskonalej na wzór chiński porcelany niemieckiej.
Na Wyspach Brytyjskich
Następnym ośrodkiem produkującym porcelanę, była Anglia. W 1745 roku opracowano stosowną recepturę tworzenia porcelany „miękkiej”, w której składzie znalazł się popiół ze spalanych zwierzęcych kości. Mówi się na nią zwyczajowo, że jest to „porcelana kostna” lub „zwierzęca”.
A w Belgii
Śliczna porcelana, jest ekspozycją Muzeum w Antwerpii w Belgii, która pochodzi z Baudour, a dokładnie z dzielnicy miasta Saint-Ghislain. Sygnowana jest ona znakiem rzemieślniczym „Pétre à Baudour”. Porcelana ta jest w odcieniu bieli, która była pokryta różową malaturą, a co najważniejsze w XX stuleciu nie miała ona sobie równej w całej Europie. Zarówno w Belgii jak i w Polsce, na porcelanie podawano zawsze śniadania świąteczne. Działo się to nie dlatego, aby uhonorować zaproszonych gości, ale pokazać im zasobność ekonomiczną gospodarzy.














1 komentarz
ja
interesujący jak zwykle
Czytelnik
Uroczy art
Irek
Piekny tekst