Magyar spotkał się z prezydentem Tamásem Sulyokiem, zażądał jego dymisji, zapowiedział zawieszenie państwowych mediów i ogłosił, że nowy rząd może objąć władzę już 5 maja. Pierwsza wizyta zagraniczna? Warszawa.
138 mandatów — rekord, którego Orbán nie przewidział
Kiedy w niedzielę 12 kwietnia zamknięto lokale wyborcze, wstępne wyniki dawały Tisza około 135 mandatów. Tydzień później — po doliczeniu głosów korespondencyjnych i diasporowych — ostateczny wynik to 138. Fidesz spadł do 55 mandatów. Jedyną inną partią w nowym parlamencie jest skrajnie prawicowa Nasza Ojczyzna z sześcioma mandatami. Frekwencja wyniosła 79,6% — najwyższa od przełomu ustrojowego w 1990 roku.
To nie jest zwykła zmiana rządu. Magyar ma superwększość konstytucyjną — prawo do zmiany konstytucji, ustaw organicznych i całej infrastruktury instytucjonalnej, którą Orbán budował przez szesnaście lat. I z pierwszych zapowiedzi wynika, że zamierza z tego prawa skorzystać.
„Niegodny reprezentowania jedności narodu”
W środę 15 kwietnia Magyar spotkał się z prezydentem Tamásem Sulyokiem w pałacu Sándora w Budapeszcie. Spotkanie trwało krótko. Po wyjściu Magyar powiedział dziennikarzom, że zażądał od Sulyoka dymisji po zaprzysiężeniu nowego rządu. „Jest niegodny uosabiania jedności narodu węgierskiego” — napisał na platformie X. „Nie jest zdolny do pełnienia funkcji strażnika praworządności. Nie nadaje się na autorytet moralny ani wzór do naśladowania.”
Sulyok powiedział, że „rozważy” prośbę. Magyar dodał, że jeśli prezydent nie odejdzie dobrowolnie, nowy rząd wprowadzi zmiany konstytucyjne, żeby go usunąć — „razem ze wszystkimi innymi marionetkami, które system Orbána zainstalował.”
Rząd od 5 maja
Według węgierskiego prawa inauguracyjna sesja nowego parlamentu musi się odbyć do 12 maja. Magyar naciska na przyspieszenie — według jego wypowiedzi po spotkaniu z Sulyokiem, nowy rząd może objąć władzę już w pierwszym tygodniu maja. Wezwał rząd Orbána, żeby w ostatnich tygodniach pełnił wyłącznie funkcję gabinetu technicznego i nie podejmował żadnych decyzji, które mogłyby zaszkodzić interesom Węgier lub utrudnić pracę nowemu rządowi.
Co zapowiada Magyar
Lista reform jest długa i ambitna. Magyar zapowiedział powrót Węgier do Europejskiej Prokuratury — organu UE odpowiedzialnego za ściganie przestępstw finansowych, z którego Orbán wycofał Węgry w 2020 roku. To oznacza, że europejscy śledczy będą mogli badać korupcję z czasów Fideszu. Zapowiedział też przywrócenie niezawisłości sądownictwa, które pod Orbánem zostało podporządkowane partii rządzącej.
Państwowe media — które Magyar nazywa „fabryką kłamstw” — mają zostać zawieszone do czasu uchwalenia nowej ustawy medialnej i powołania niezależnego organu nadzoru. „Każdy Węgier zasługuje na media publiczne, które mówią prawdę” — powiedział w wywiadzie radiowym.
W polityce energetycznej Magyar zapowiedział odejście od rosyjskiej ropy i gazu. Węgry są jednym z ostatnich krajów UE wciąż zależnych od rurociągu Drużba i kontraktów z Gazpromem. Elektrownie atomowe opierają się na rosyjskim Rosatomie. UE chce zakończyć import rosyjskiego gazu do końca 2027 — Magyar przyznaje, że dla Węgier to za wcześnie, ale celuje w pełne odcięcie do 2035 roku.
Pierwsza wizyta: Warszawa
W przemówieniu w noc wyborczą Magyar powiedział, że jego pierwsza wizyta zagraniczna jako premiera poprowadzi do Warszawy, potem do Wiednia i Brukseli. „Węgry znów będą silnym sojusznikiem Unii Europejskiej i NATO” — obiecał tłumom nad Dunajem.
Dla Polski to sygnał, który trudno przecenić. Przez lata Orbán był solą w oku polskiej polityki europejskiej — blokował pomoc dla Ukrainy, torpedował sankcje wobec Rosji i utrzymywał kanały komunikacji z Kremlem, kiedy Polska budowała tarczę antyrakietową na wschodniej flance. Wizyta Magyara w Warszawie jako pierwszy krok — przed Brukselą, przed Paryżem — to jasna deklaracja: oś Warszawa–Budapeszt wraca, ale na zupełnie innych warunkach niż za PiS-u i Fideszu.
Co to znaczy dla Polonii
Na pierwszy rzut oka — nic konkretnego. Węgry to nie Ameryka i nie Greenpoint. Ale zmiana na Węgrzech wpływa na coś, co dotyka Polonię bezpośrednio: pozycję Polski w Europie. Jeśli zamrożone fundusze UE dla Węgier zostaną odblokowane, a pakiet 90 miliardów euro pożyczek dla Ukrainy ruszy bez węgierskiego weta, to Polska zyskuje silniejszego sojusznika w regionie i stabilniejszą Europę Środkową. A stabilna Europa Środkowa to lepsza pozycja negocjacyjna dla Polaków szukających pracy, paszportów i przyszłości po obu stronach Atlantyku.
24-letni student prawa z Budapesztu powiedział CNN w noc wyborczą: „Część mnie wciąż w to nie wierzy. Muszę jutro rano sprawdzić telefon i zobaczyć, że premier Węgier to już nie Viktor Orbán.” Jego rówieśnik Arnold, 29 lat, dodał, że jest szczęśliwy, mogąc „zamknąć drzwi za okropnym okresem.” Nad Dunajem skandowali: „Europa! Europa!”
Drzwi się zamknęły. Nowe się otwierają. Pierwszy przystanek: Warszawa.
Kamil Brzozowski, poland.us
Węgry po wyborach 2026 | Tisza: 138/199 mandatów (53,6%) | Fidesz: 55 mandatów (37,8%) | Nasza Ojczyzna: 6 mandatów | Frekwencja: 79,6% | Nowy rząd: ~5 maja 2026 | Pierwsza wizyta zagraniczna: Warszawa | Źródła: Bloomberg, Foreign Policy, Euronews, Al Jazeera, CNN, LSE, Cambridge
Czytaj też: Orbán przegrał — pełna relacja z nocy wyborczej
Czytaj więcej na poland.us.











