Polska ma kolejne oczy na orbicie. Satelita szpiegowski MikroSAR wystartował dziś rano z Kalifornii

Dziś, w poniedziałek, 30 marca, o godzinie 7:02 rano czasu wschodnioamerykańskiego z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii wystartowała rakieta SpaceX Falcon 9 w ramach misji Transporter-16 — z polskim satelitą rozpoznawczym MikroSAR na pokładzie.

Fusion digital growth agencja reklamowa usa
Arthur Skok - Fusion Digital Growth
30 marca, 2026
Falcon
Falcon 9 Rocket. Foto: Deposit Photos

Polski satelita znalazł się wśród 119 ładunków wyniesionych na niską orbitę okołoziemską. Pierwszy stopień rakiety — odbywający swój dwunasty lot — wylądował pomyślnie na platformie „Of Course I Still Love You” na Pacyfiku. Polska ma teraz drugiego satelitę szpiegowskiego na orbicie — kolejny element konstelacji POLSARI, systemu, który daje polskiej armii własne oczy zdolne do fotografowania dowolnego punktu na Ziemi z rozdzielczością do 16 centymetrów, niezależnie od pogody i pory dnia. Polska umacnia się w wąskim klubie państw posiadających suwerenne zdolności rozpoznania satelitarnego — i robi to z amerykańskiej bazy kosmicznej, sto kilometrów od Los Angeles.

Co poleciało na orbitę

Satelita MikroSAR to radar z syntetyczną aperturą (SAR) opracowany przez fińską firmę ICEYE we współpracy z polską państwową grupą zbrojeniową PGZ i jej spółką Wojskowe Zakłady Łączności nr 1. Technologia SAR pozwala na tworzenie obrazów powierzchni Ziemi przez chmury, we mgle, w nocy — w warunkach, w których tradycyjne satelity optyczne są ślepe. Rozdzielczość dochodząca do 16 centymetrów — możliwa dzięki czwartej generacji technologii ICEYE — oznacza, że z orbity można rozpoznać model samochodu, typ sprzętu wojskowego czy zmiany w infrastrukturze — poziom szczegółowości jeszcze niedawno dostępny tylko dla największych potęg militarnych. To już drugi polski satelita MikroSAR na orbicie — pierwszy został pomyślnie wyniesiony 28 listopada 2025 roku w ramach misji SpaceX Transporter-15.

Start ogłosił wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk na platformie X: kolejny krok w budowie niezależnych zdolności rozpoznania satelitarnego Sił Zbrojnych RP. Satelita będzie zarządzany z Centrum Operacji Satelitarnych (COS) Agencji Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych ARGUS, które osiągnęło gotowość operacyjną na początku marca w Warszawie, oraz z Centrum Kontroli Misji Satelitarnych na Wojskowej Akademii Technicznej.

Program za miliard złotych

MikroSAR to część kontraktu o wartości około 860 milionów złotych (236 milionów dolarów), który przewiduje dostarczenie co najmniej trzech satelitów z opcją na trzy kolejne. Polska buduje w ten sposób konstelację zdolną do regularnego monitorowania wybranych obszarów — nie pojedynczy przelot raz na kilka dni, lecz system dający ciągły obraz sytuacji. Równolegle Polska czeka na dwa satelity obserwacyjne zamówione u Airbusa w ramach wspólnej konstelacji z Francją, których start zaplanowano na 2027 rok. Wartość tego kontraktu to około 575 milionów euro.

Do tego dochodzi polska firma prywatna Eycore, która przygotowuje własny satelitę SAR — Eycore-1, z planowanym startem pod koniec kwietnia. Jeśli misja się powiedzie, Eycore zostanie drugą prywatną europejską firmą posiadającą satelitę z technologią SAR na orbicie. Cały ten program — wojskowy i komercyjny — sprawia, że Polska w ciągu kilku miesięcy przeszła od kraju bez żadnej obecności na orbicie do państwa z rosnącą konstelacją rozpoznawczą.

Dlaczego to ważne — i dlaczego teraz

Kontekst jest jednoznaczny: wojna w Ukrainie i eskalacja na Bliskim Wschodzie. Polska, jako wschodnia flanka NATO, potrzebuje własnych zdolności rozpoznawczych z prostego powodu — nie może polegać wyłącznie na danych od sojuszników, których uwaga i zasoby mogą w każdej chwili zostać przesunięte na inny teatr działań. Jak powiedział minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz przy otwarciu Centrum Kontroli Misji: ciężki sprzęt jest potrzebny, ale bezpieczna przyszłość Polski leży w nowoczesnych technologiach — cyberprzestrzeni, kosmosie, sztucznej inteligencji i dronach.

Satelity SAR mają też zastosowanie podwójne — wojskowe i cywilne. Mogą monitorować skutki klęsk żywiołowych, śledzić nielegalne wycinki lasów, kontrolować granice czy wspierać służby ratunkowe. Dla polskiego przemysłu kosmicznego — firm takich jak Creotech Instruments, SatRev czy Eycore — to początek drogi, która może uczynić Polskę jednym z kluczowych graczy sektora kosmicznego w Europie Środkowej.

Vandenberg — polska rakieta z amerykańskiej bazy

Start odbywa się z Vandenberg Space Force Base — bazy kosmicznej Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych położonej na wybrzeżu Pacyfiku w Kalifornii, około 250 kilometrów na północny zachód od Los Angeles. Dla Polonii w Ameryce to szczególny moment: polski satelita wojskowy startuje z amerykańskiej ziemi, na amerykańskiej rakiecie, w ramach sojuszu, który łączy oba kraje od ponad dwudziestu pięciu lat, od czasu członkostwa Polski w NATO. To nie jest abstrakcyjna geopolityka — to konkretna technologia, konkretna rakieta i konkretna orbita, które dziś rano zmienią zdolności obronne kraju, z którego przyjechali dziadkowie i rodzice milionów Amerykanów polskiego pochodzenia.

Redakcja, Głos Polonii w USA

MikroSAR wystartował 30 marca 2026, godz. 7:02 rano ET (4:02 PT / 13:02 czasu polskiego). Baza Vandenberg, Kalifornia. Misja SpaceX Transporter-16, rakieta Falcon 9. Lądowanie pierwszego stopnia: platforma „Of Course I Still Love You”, Pacyfik.

Czytaj więcej na poland.us — codziennie nowe informacje dla Polonii w Ameryce. Szukasz polskiego biznesu w USA? PolishPages.com.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Arthur Skok - Fusion Digital Growth

Arthur Skok - Fusion Digital Growth

NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Post
Filter