Wisła Garfield — polonijny klub piłkarski założony w 1952 roku, noszący nazwę od najdłuższej rzeki Polski — zmierzył się z One Knoxville SC, obrońcami tytułu USL League One, w pierwszej rundzie Pucharu Stanów Zjednoczonych Lamar Hunt US Open Cup. Wisła przegrała 1:3, ale to, co zrobiła, żeby w ogóle znaleźć się na tym boisku, jest historią, którą powinien znać każdy Polak w Ameryce.
Ponad 70 lat od podwórka do profesjonalnych rozgrywek
Wisła Garfield to nie jest klub, który powstał wczoraj z ambicjami start-upu. To organizacja z ponad siedemdziesięcioletnią historią, zakorzeniona w polskiej społeczności Garfield w New Jersey — mieście, w którym duży odsetek mieszkańców ma polskie korzenie. Klub nadal ma swój klubowy dom z barem, gdzie drużyny spotykają się po meczach i treningach. „Możemy go używać, kiedy chcemy na spotkania i integrację. To świetne dla budowania zespołu” — mówi Chris Karcz, czterdziestodwuletni grający trener Wisły, którego ojciec również grał w tym klubie.
Żeby dotrzeć do pierwszej rundy US Open Cup, Wisła musiała wygrać trzy mecze eliminacyjne — pokonując kolejno Ironbound SCP z Newarku, Bulldogs SC i Oaklyn United FC w rundzie decydującej. To był piąty z rzędu rok, w którym Wisła startowała w eliminacjach, ale pierwszy od 2022 roku i zarazem pierwszy w erze nowożytnej rozgrywek, w którym dotarła do rundy głównej. Według materiałów US Soccer, poprzednie występy Wisły na tym poziomie sięgają lat siedemdziesiątych.
Mecz: amatorzy kontra mistrzowie ligi
One Knoxville SC to nie byle jaki rywal. To obrońcy tytułu mistrzowskiego USL League One — trzeciego poziomu rozgrywkowego w USA — z rekordem 16 zwycięstw, 5 porażek i 9 remisów w regularnym sezonie 2025. Przyjechali do Garfielda jako zawodowi piłkarze z pełnym budżetem, sztabem trenerskim i planem gry.
Wisła postawiła się w pierwszej połowie. Obaj bramkarze mieli pełne ręce roboty — Aldo Muñoz po stronie Wisły obronił kilka groźnych strzałów, a Eric Moroz zagroził bramce gości z dystansu w drugiej połowie. Ostatecznie profesjonalizm One Knoxville okazał się decydujący: trzy gole dla gości, jeden dla Wisły, wynik końcowy 1:3.
Trener One Knoxville, Ian Fuller — człowiek, który sam niemal wygrał US Open Cup w 2008 roku z Charleston Battery — przyznał po meczu, że jego zespół rozpoczął spotkanie fatalnie i Wisła zaskoczyła go intensywnością. „Powiedziałem chłopakom w przerwie, jak bardzo jestem rozczarowany. Wyszliśmy naprawdę płasko. Trzeba przyznać, że oni wyszli naprawdę dobrze” — powiedział Fuller.
Chris Karcz, który rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut, nie ukrywał dumy mimo porażki: „Myślę, że graliśmy dobrze. Jesteśmy amatorami grającymi z prawdziwymi profesjonalistami. Trzymaliśmy się planu i byliśmy groźni. Te momenty w ciasnych przestrzeniach, ostre podania — czuję się wtedy, jakbym miał dziewiętnaście lat.”
Nie tylko puchar — młodzieżowa akademia Wisły wchodzi do MLS Next
Mecz w US Open Cup rozegrała dorosła, amatorska drużyna Wisły. Ale równolegle klub świętuje drugi historyczny sukces — tym razem na poziomie młodzieżowym. Od sezonu 2026/2027 akademia PDA/SC Vistula dołączy do MLS Next Academy Division — programu rozwojowego, w którym rywalizują akademie klubów Major League Soccer i czołowe ośrodki szkoleniowe w kraju.
Według informacji przekazanych przez klub w wywiadzie z Radio RAMPA, Wisła prowadzi blisko trzydzieści drużyn, a wielu jej wychowanków trafiło do akademii MLS i zdobyło stypendia uniwersyteckie dzięki piłce nożnej. Prezes Dariusz Wesołowski buduje nowoczesną akademię na fundamentach, które zbudowali polscy imigranci ponad siedem dekad temu. Wejście do MLS Next odbywa się we współpracy z PDA (Players Development Academy) — jedną z najbardziej szanowanych organizacji szkoleniowych w amerykańskiej piłce nożnej.
W oficjalnym komunikacie klub napisał: „To wielki krok naprzód dla klubu, który kiedyś był małą drużyną z Garfieldem z wielkim biało-czerwonym sercem.” I dodał po polsku — bo w Wiśle Garfield polska tożsamość nie jest ozdobnikiem, tylko fundamentem: „MAMY TO.” Motto klubu brzmi: „Dream Big, Work Hard, Stay Humble” — marz odważnie, pracuj ciężko, bądź pokorny. Ponad siedemdziesiąt lat historii w trzech słowach.
Uhonorowanie legendy
Przed meczem z One Knoxville odbyła się ceremonia uhonorowania Wojciecha Ziębowicza — wieloletniego działacza klubu, trenera i dziennikarza, który poświęcił dekady polonijnej piłce nożnej w Ameryce. To gest, który pokazuje, że Wisła Garfield to nie tylko wyniki na boisku — to instytucja, która pielęgnuje pamięć i buduje ciągłość polskiej obecności w amerykańskim sporcie.
Co dalej
Wisła wraca teraz do rozgrywek American Premier Soccer League — najbliższy mecz z New York Greek Americans. Ale historia US Open Cup się nie kończy. Karcz i jego drużyna udowodnili, że polonijny klub amatorski może stanąć na tym samym boisku co profesjonaliści i nie spalić się ze wstydu. Wręcz przeciwnie — to One Knoxville musiało się tłumaczyć z pierwszej połowy.
Jak napisał oficjalny portal US Soccer, opisując drogę Wisły do US Open Cup: „Veteran Nous and Polish Power.” Doświadczenie i polska siła. Trudno o lepsze podsumowanie ponad siedemdziesięciu lat klubu z Garfield.
Piłka nożna Polonii — śledź wyniki na poland.us. Szukasz polskich firm i usług w USA? Sprawdź PolishPages.com — setki zweryfikowanych firm w 15 kategoriach.











