Prawybory w Illinois: Stratton pokonała miliony Krishnamoorthiego. Polskie nazwiska pojawiły się na kartach do głosowania

We wtorek, 17 marca, w Illinois zamknęły się lokale wyborcze po prawyborach stanowych, które okazały się najgorętszymi w tym stanie od lat.

Kamil brzozowski
Kamil Brzozowski
19 marca, 2026
Durbin dick senator
Po trzydziestu latach ze stanowiska odchodzi senator Dick Durbin. Fot. durbin.senate.gov

Według szacunków CBS News, frekwencja zbliżyła się do poziomu prawyborów prezydenckich z 2020 roku — co dla prawyborów w roku wyborów do Kongresu jest sytuacją niespotykaną od dekad. Stawka była ogromna: po trzydziestu latach ze stanowiska odchodzi senator Dick Durbin, pięciu kongresmenów z Chicago nie kandyduje ponownie, a na kartach do głosowania pojawiły się nazwiska, które powinny zainteresować każdego Polaka w Ameryce.

Senat: Stratton wygrywa, 29 milionów dolarów Krishnamoorthiego nie wystarczyło

Głównym wyścigiem wieczoru była demokratyczna rywalizacja o fotel senacki Durbina. Wygrała go Juliana Stratton — wicegubernator Illinois i wieloletnia partnerka polityczna gubernatora JB Pritzkera — zdobywając 39,4% głosów. Na drugim miejscu, z 33,6%, znalazł się kongresmen Raja Krishnamoorthi, a kongresmenka Robin Kelly zamknęła podium z 18,4%. Pozostałych siedmiu kandydatów nie przekroczyło progu dziesięciu procent.

Wynik jest tym bardziej wymowny, że Krishnamoorthi wydał na kampanię reklamową astronomiczne 29 milionów dolarów — rozpoczynając emisję spotów już w lipcu, dziewięć miesięcy przed prawyborami. Stratton odpowiedziała późnym, ale skutecznym sprintem: silnym występem w styczniowej debacie i milionami z super PAC-a finansowanego przez gubernatora Pritzkera. Po drugiej stronie barykady, prokryptowalutowy super PAC Fairshake — finansowany głównie przez branżę krypto, w tym miliarderów z Doliny Krzemowej Marca Andreessena i Bena Horowitza — wydał ponad 5,5 miliona dolarów na reklamy atakujące Stratton. Fairshake, który w poprzednich cyklach wyborczych wspierał kandydatów obu partii, w tym wyścigu postawił na osłabienie faworytki Pritzkera. Łączne wydatki zewnętrznych komitetów w samym wyścigu senackim przekroczyły 16,85 miliona dolarów.

Stratton jest teraz zdecydowaną faworytką w wyborach generalnych w listopadzie — Illinois to jeden z najbardziej demokratycznych stanów w kraju. Jeśli wygra, zostanie czwartą czarnoskórą senator w historii Illinois i szóstą czarnoskórą kobietą zasiadającą w obecnym Senacie. Jej republikańskim rywalem będzie prawdopodobnie Don Tracy, były przewodniczący stanowej partii republikańskiej.

Na wieczorze wyborczym w chicagowskim studiu CineCity Stratton nie zostawiła wątpliwości co do kierunku. Według relacji Chicago Sun-Times, zapowiedziała walkę o powszechną opiekę zdrowotną, reformę polityki imigracyjnej, w tym zniesienie agencji ICE, oraz podniesienie płacy minimalnej. „Odwaga zainspirowała mnie do startu. Odwaga napędzała tę kampanię i odwaga zaniesie tę walkę prosto pod drzwi Donalda Trumpa” — powiedziała do zgromadzonych zwolenników.

Gubernator: Pritzker kontra Bailey — rewanż z 2022 roku

Drugą wielką historią wieczoru jest powtórka wyścigu o fotel gubernatora. JB Pritzker, który startował bez kontrkandydata w prawyborach demokratycznych, zmierzy się w listopadzie ponownie z Darrenem Baileyem — byłym senatorem stanowym, który wygrał republikańskie prawybory z wynikiem 49,6%. W 2022 roku Pritzker pokonał Baileya różnicą trzynastu punktów procentowych (55% do 42%). Republikanie liczą, że zmieniony klimat polityczny — Trump w Białym Domu, rosnące niezadowolenie z kosztów życia — pozwoli Baileyowi zmniejszyć tę przepaść.

Na drugim miejscu wśród republikanów, z wynikiem 31,7%, uplasował się Ted Dabrowski — były prezes konserwatywnego think tanku Wirepoints, znany z ostrej krytyki polityki fiskalnej Illinois. Polskie nazwisko na karcie do głosowania na gubernatora to rzadkość — i choć Dabrowski nie wygrał, zebrał niemal co trzeci głos republikański. Dla Polonii chicagowskiej to sygnał, że polskie nazwiska wciąż mają w Illinois polityczną wagę.

Kongres: nowe twarze z Chicago

Prawybory przyniosły zmianę pokoleniową w chicagowskiej delegacji do Kongresu. Pięciu wieloletnich kongresmenów odchodzi lub kandyduje do Senatu, otwierając wyścigi, jakich Chicago nie widziało od lat.

W 9. okręgu, po odejściu Jana Schakowskiego (zasiadał w Kongresie od 1999 roku), spośród piętnastu kandydatów wygrał Daniel Biss — burmistrz Evanston — pokonując między innymi influencerkę i dziennikarkę Kat Abughazaleh, która prowadziła kampanię jako bezkompromisowa progresistka. W 8. okręgu, opuszczonym przez Krishnamoorthiego (kandydował na senatora), zwyciężyła Melissa Bean. W 7. okręgu wygrał La Shawn Ford.

We wszystkich tych wyścigach zwycięzca prawyborów demokratycznych jest praktycznie pewny zwycięstwa w listopadzie — okręgi te są głęboko demokratyczne.

Frekwencja: jak w wyborach prezydenckich

Dane o frekwencji zaskoczyły analityków. W samym Chicago do godziny 17:00 oddano ponad 339 tysięcy głosów, co dało frekwencję na poziomie niemal 22%. Według szacunków CBS News, w skali całego stanu głosowało od 1,5 do 1,6 miliona Demokratów i około miliona Republikanów — liczby porównywalne z prawyborami prezydenckimi z 2020 roku. „Żeby midterm zbliżył się do poziomu presidential — to naprawdę coś niezwykłego” — powiedział Anthony Salvanto, dyrektor działu wyborczego CBS News. Najwyższą częstotliwość wśród chicagowskich przedmieść odnotowano w Oak Park, River Forest i Evanston.

Polskie akcenty na kartach do głosowania

Dla chicagowskiej Polonii — największej polskiej społeczności w Ameryce — te prawybory miały dodatkowy wymiar. Na kartach do głosowania pojawiło się kilka polskich nazwisk.

Ted Dabrowski, jak wspomniano, zdobył 31,7% w republikańskich prawyborach na gubernatora — solidny wynik, który stawia go w pozycji rozpoznawalnego głosu konserwatywnej opozycji w Illinois. Walter Adamczyk kandydował w republikańskich prawyborach na Secretary of State. Casey Chlebek startował w republikańskich prawyborach na senatora.

Żaden z tych kandydatów nie wygrał, ale samo pojawienie się polskich nazwisk na stanowych kartach do głosowania jest istotne w kontekście politycznej obecności Polonii. Chicago było kiedyś miastem, w którym polskie nazwiska na listach wyborczych były normą — od lokalnych radnych po kongresmenów. Te czasy w dużej mierze minęły. Każde polskie nazwisko, które pojawia się na karcie w 2026 roku, jest sygnałem, że Polonia wciąż istnieje politycznie — nawet jeśli jej siła przesunęła się z urzędów miejskich na przedmieścia i do sfery biznesu.

Co dalej — i dlaczego to ważne

Prawybory w Illinois to pierwszy poważny test nastrojów przed wyborami do Kongresu w listopadzie 2026. Wynik mówi kilka rzeczy jednocześnie: pieniądze nie gwarantują zwycięstwa (Krishnamoorthi wydał rekordowe kwoty i przegrał), poparcie gubernatora wciąż ma wagę (Pritzker pomógł Strattonowi wygrać), a frekwencja pokazuje, że Amerykanie — w tym polonijni wyborcy — traktują te wybory poważnie.

Dla Polonii w całych Stanach kluczowe pytanie na listopad brzmi: kto zasiądzie w Senacie i Kongresie, kiedy ważą się losy pomocy dla Ukrainy, przyszłość NATO, wydatki obronne i polityka imigracyjna. Illinois właśnie dało pierwszą odpowiedź.

Codzienne analizy dla Polonii na poland.us. Szukasz polskich firm i usług w USA? Sprawdź PolishPages.com — setki zweryfikowanych firm w 15 kategoriach.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter