Sportowa banda została pojmana w czwartek wieczorem na parkingu w miejscowości Stoisław, koło Mielna w trakcie omawiania planu napadu. Zawodnicy z niemal całego województwa zachodniopomorskiego: z Koszalina, Białogardu, Połczyna Zdroju, Bornego Sulinowa, Wałcza, Szczecinka. Wśród nich karatecy, dżudocy, przedstawiciele sumo, m.in. kadrowicze juniorzy i seniorzy. Wiek: od 17 do 42 lat.
Chcieli zdemolować dyskotekę “Troll” w Mielnie, bo dzień wcześniej jeden z ich kolegów został tam pobity. Kiedy wychodził ze szpitala miał powiedzieć, że się zemści.
Napastnicy zwołali się przez telefony komórkowe. Do Stoisławia przyjechali w 19. samochodów. – Mieli broń gazową, kije, tasaki, noże, nogi od stołów, maczety a nawet haki rzeźnickie – mówi rzecznik koszalińskiej policji mł. aspirant Mariusz Łyszyk. – Chcieli spacyfikować dyskotekę a potem “iść w miasto”.
Kilkudziesięciu policjantów, wśród nich dwunastu z tzw. policyjnej grupy wsparcia, obserwowało zbierających się napastników. W pewnym momencie wyskoczyli z ukrycia. – Tylko jeden zdążył krzyknąć “nap.. w nich” – mówi Łyszyk. – Ale byli tak zaskoczeni, że prawie bez oporu ulegli. Zostali powaleni na ziemię i skuci kajdankami.
Policja przeszukała “sportowców” i odebrała im sprzęt do przeprowadzenia masakry. Wszyscy zostali zatrzymani. Teraz przesłuchuje ich 70 funkcjonariuszy. – Złożymy wniosek do prokuratury o ich tymczasowe aresztowanie – zapowiada Łyszyk.
Za usiłowanie pobicia i rozboju grozi im dziesięć lat więzienia.













