I właśnie wtedy, kiedy człowiek jest trochę niewyspany, trochę przemęczony, a trochę „na autopilocie”, pojawia się klasyka sezonu: „zimno” na ustach – czyli opryszczka wargowa. W polskim domu mówi się też: „skwarki na ustach“, bo najpierw piecze, potem ciągnie, a na koniec każdy nagle staje się ekspertem od tego, czy da się to ukryć pomadką.
Najbardziej podstępne w opryszczce jest to, że ona często nie przychodzi z zewnątrz. Wirus HSV-1 potrafi siedzieć cicho, jak lokator, który płaci czynsz ciszą… aż do dnia, w którym wyczuwa okazję. A okazją bywa właśnie zima: spadek formy, stres, mniej snu, przeziębienie, przesuszenie ust, mikropęknięcia skóry. Wtedy „lokator” uznaje, że czas zrobić imprezę.
Dlatego wiele osób lubi mieć w domu plan B – coś, co można stosować w sezonie infekcyjnym, i co jednocześnie pasuje do historii „zimna” na ustach. Tu dobrze wpisuje się Quantum Health SuperLysine+: preparat, który nie udaje, że jest jednym składnikiem na wszystko, tylko łączy kilka elementów w jedną, sensowną zimową formułę.
W porcji 3 tabletek producent podaje konkrety: L-lizyna 1500 mg, witamina C 100 mg, czosnek bezzapachowy (ekstrakt 3:1) 200 mg, jeżówka (ekstrakt 4:1) 100 mg, propolis 25 mg i lukrecja 15 mg; zalecenie stosowania: 3 tabletki dziennie.
I teraz najważniejsze: to są składniki, które zimą mają bardzo czytelne role.
Lizyna to „bohater” kojarzony przede wszystkim z opryszczką – i tu uczciwość jest prosta: efekty potrafią być indywidualne, ale właśnie osoby z częstymi nawrotami najczęściej mówią: „to mi pomaga trzymać sprawę w ryzach”. Jeżówka to z kolei klasyk sezonu infekcyjnego – wiele osób sięga po nią szczególnie na starcie „czegoś wirusowego”, gdy organizm potrzebuje wsparcia.
Propolis – naturalna „ochrona ula” – jest ceniony za właściwości wspierające, zwłaszcza w gardle i w okresach, gdy wszystko dookoła kaszle. Czosnek? To nie tylko kuchnia. To tradycyjny, wielopokoleniowy „zawodnik sezonu”, po którego sięga się, gdy czujesz, że odporność ma gorszy dzień. A witamina C domyka całość jako solidne, codzienne wsparcie.
Czy taki preparat jest tylko dla osób z opryszczką? Nie. W praktyce wiele osób traktuje SuperLysine+ jako zimową rutynę: kiedy krążą infekcje, kiedy gardło robi się „drapiące”, kiedy usta zaczynają pękać, a organizm daje sygnał: „proszę o wsparcie”. To nie jest obietnica nieśmiertelności ani magiczna tarcza, ale jest to bardzo sensowny, „sezonowy” zestaw składników w jednej formule.
Jeżeli chcesz przejść zimę spokojniej – bez stresu, że „zimno” wyskoczy w najmniej odpowiednim momencie, a organizm podda się przy pierwszym podmuchu – zapraszamy do Markowej Apteki. Dobierzemy preparat do Twoich potrzeb i podpowiemy, jak go najlepiej włączyć do zimowej strategii, zanim pojawią się skwarki.













