Włosi wykonywali rzut rożny, piłkę posłaną na długi słupek do środka zgrał jeden z zawodników, a z sześciu metrów Nicola Amoruso wpakował piłkę do bramki. Mariusz Pawełek był bez szans.
W 28. minucie z rzutu wolnego uderzał Dariusz Dudka, strzał obrońcy Wisły został jednak zblokowany i bramkarz Regginy bez problemu złapał piłkę. W 41. minucie “Biała Gwiazda” doprowadziła do wyrównania. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Kosowski, a celnym strzałem głową popisał się bardzo aktywny dziś Dudka.
Już w doliczonym czasie gry Cantoro mocno uderzył z rzutu wolnego, ale piłka minimalnie minęła spojenie słupka i poprzeczki.
Drugą część meczu wiślacy zaczęli bardzo mocno. Z prawej strony dośrodkowywał Kamil Kosowski, a strzał głową Pawła Brożka niewiele minął bramkę Regginy. W 59. minucie potężnie, ale przy tym niecelnie z ponad 20 metrów uderzał Sobolewski.
Trener Skorża wraz z upływem czasu wprowadzał na boisko nowych zawodników. Zejście Kosowskiego, Jirsaka, czy Pawła Brożka zmniejszyło aktywność krakowian w ataku. Choć Andrzej Niedzielan i Piotr Ćwielong nadal ambitnie walczyli z obrońcami włoskimi, to nic z tego nie wynikało i wynik nie uległ już zmianie.
Wisła zagrała dobry mecz, pokazując kilka naprawdę ciekawych akcji. Wyróżnić należy przede wszystkim Kamila Kosowskiego, który grając zarówno na lewej, jak i prawej stronie boiska był motorem napędowym ofensywnych akcji. Z dobrej strony pokazali się też Piotr Ćwielong i Tomas Jirsak, zwłaszcza ten pierwszy grał niezwykle ambitnie.
W niedzielę w nocy czasu polskiego wiślaków czeka jeszcze mecz z Sevillą. Po tym spotkaniu krakowianie wrócą do kraju, a już 4 sierpnia rozegrają ligowe spotkanie z Zagłębiem Lubin.
Wisła Kraków – Reggina Calcio 1:1
Bogdan Wegrzynek Chicago
zdj. Mateusz Kataniak











