Karol Darmoros
Wojna i zimno
Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się zimą 2022 roku. Choć wówczas aura była stosunkowo łagodna, to brak zasobów, bezpieczeństwa i podstawowej infrastruktury sprawił, że niskie temperatury szybko stały się realnym zagrożeniem dla ludności cywilnej i żołnierzy.
Kompania Krawiecka powstała 28 lutego 2022 roku w Dnieprze z inicjatywy Kseni Samojłycz i Maryny Palczenko. „Rozpoczęłyśmy nasze działania, odpowiadając na apel na Instagramie: potrzebne były osoby, które potrafią szyć kominiarki dla młodych ludzi zaangażowanych w obronę terytorialną” – opowiada Ksenia. Dzięki wsparciu lokalnych darczyńców i zaangażowaniu kobiet z kursu krawieckiego szybko uruchomiono produkcję.
Skala pomocy
Z czasem wolontariuszki zaczęły szyć także bieliznę termiczną i odzież adaptacyjną. Do dziś przygotowały ponad 300 tysięcy sztuk ubrań, które trafiły do ponad 90 szpitali na Ukrainie. Inicjatywa skupia ponad 800 wolontariuszek i działa w 25 miastach Ukrainy oraz m.in. w Kanadzie, Polsce, Niemczech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Czechach.

Odzież adaptacyjna
Ubrania trafiają bezpłatnie do rannych żołnierzy i cywilów. Tak było w przypadku 30-letniej Jewhenii, ciężko poparzonej kobiety w wyniku niedawnego rosyjskiego ataku na Odessę. „Wysłaliśmy jej odzież adaptacyjną. Teraz przebywa w szpitalu we Lwowie i jest to jedyne ubranie, które może w tej chwili nosić” – mówi wolontariuszka.

Godność i troska
Mimo przerw w dostawie prądu, mrozu i zmęczenia wolontariuszki nie przestają pracować. „To pokazuje, że zależy nam na godności i trosce o ludzi. Staramy się robić wszystko tak, jakby było to dla naszych bliskich, dla naszych przyjaciół, jakby było to dla nas samych” – podkreśla Ksenia Samojłycz.














