KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Środa, 12 czerwca, 2024   I   02:12:47 PM EST   I   Gwidona, Leonii, Niny
  1. Home
  2. >
  3. BIZNES
  4. >
  5. Biznes

Polskie firmy chemiczne powinny inwestować w B+R i ekspansję

29 kwietnia, 2014

Kierunkami rozwoju polskich firm chemicznych i sposobami podnoszenia ich konkurencyjności powinny być inwestycje w badania i rozwój oraz ekspansja na rynki zagraniczne.

Kondycja branży chemicznej w Polsce nie jest zła. Wpływ na dynamiczne zmiany tej sytuacji ma rynek surowcowy. Przy produkcji prostszych produktów chemicznych duże znaczenie ma cena gazu ziemnego, która w porównaniu z krajami sąsiednimi w Polsce jest wyższa. Lokowanie zakładów chemicznych zużywających przede wszystkim gaz ziemny ma miejsce w USA i krajach arabskich.

Polskie firmy muszą bezustannie poszukiwać tańszych źródeł gazu i walczyć o niższe ceny. Pomocne w tym będą liberalizacja rynku oraz otwarcie w Polsce terminalu LNG.

Wydaje się jednak, że odejście od produktów o niskiej wartości dodanej na rzecz produktów o wysokiej wartości to najlepsze rozwiązanie. Proces ten nie jest ani łatwy ani szybki, jednak konieczny. Ma on miejsce obecnie w Polsce, ale w porównaniu z potentatami rynkowymi zrozumiałe, że nie wygląda to zadowalająco.

Wzorem mogą być firmy chemiczne z Niemiec i Wielkiej Brytanii. Wiele firm produkuje niezwykle zaawansowane związki chemiczne. Można na nich bardzo dużo zarobić i nie być uzależnionym od cen surowca. Surowiec bowiem w przypadku takich zaawansowanych technologicznie produktów to jedynie niemal mikroskopijna część wartości dodanej.

Zapotrzebowanie na mniej zaawansowane produkty i technologie w wielu krajach świata jednak jest duże i wciąż rośnie. To dlatego, że przy produktach zaawansowanych cena jest znacznie wyższa, a to powoduje mniejszy popyt. Otwiera się coraz więcej rynków z zapotrzebowanie na wyroby mniej skomplikowane, które wolą zakupić produkty choć mniej zaawansowane to jednak tańsze. To jest właśnie szansa dla polskich firm chemicznych. Należy takie rynki zidentyfikować i spróbować na nie wejść.

Aby wyprodukować wysoko zaawansowane wyroby trzeba przeznaczyć duże środki finansowe na B+R. Bez tego sukcesów nie będzie. Firmy decydujące się wdrożyć nowe rozwiązania powinny najpierw skupić swoje zainteresowanie na produktach posiadających duży popyt. Zbadać rynek w Polsce jest dość łatwo, ale inaczej wygląda ten proces w obcych krajach. Jednak na świecie można odnaleźć o wiele więcej potencjalnych odbiorców niż na rodzimym rynku.

- Ważne jest wprowadzenie do polskich firm chemicznych kultury innowacji. Dzięki temu możliwy będzie efektywny rozwój i komercjalizacja produktów. Pojedyncze małe firmy choćby chciały nie mają środków, aby same zadbać o specjalistyczne laboratoria konieczne do przeprowadzania procesów badawczo-rozwojowych. Szansą na stworzenie nowych, innowacyjnych rozwiązań z zakresu chemii dają klastry, ponieważ dzięki obecności w klastrach firmy współpracują z innymi firmami, uczelniami, ośrodkami i centrami naukowymi, które posiadają i udostępniają konieczną infrastrukturę. A przede wszystkim działalność klastrów będzie silne wspierana przez Unię Europejską w nowej perspektywie finansowej 2014-2020, co daje szanse na pozyskanie ogromnych środków finansowych na B+R. - przekonuje mgr inż. technologii chemicznej Justyna Pachelska, specjalista w technologii chemicznej petrochemicznej i technologii organicznej z Ogólnopolskiego Klastra Innowacyjnych Przedsiębiorstw.

Oprócz samych działań B+R, ważne mogą być także podejmowane działania poza granicami kraju. To z kim polska branża chemiczna mogłaby współpracować i gdzie prowadzić ekspansję zależy od tego jakie cele postawią przed sobą firmy - czy chcą wejść na rynek, aby sprzedawać swoje obecne produkty, czy produkować zaawansowane technologicznie produkty.

Bardzo ważne jest to na jakie ryzyko biznesowe są przygotowane firmy. Przykładem dobrego rynku do ekspansji ze względów biznesowych jest Afryka. Rynek ten jest zainteresowany najbardziej zaawansowanymi rozwiązaniami chemicznymi. Jest to jednak rynek z dużym ryzykiem, na który wpływa sytuacja polityczna i bezpieczeństwo chemiczne i fizyczne. Co nie zmienia tego, że są kraje, np. Kenia i Nigeria, którymi można zainteresować się.

Krajem wartym dużej uwagi jest na przykład Wielka Brytania, przede wszystkich jeśli chodzi o B+R, możliwość rozwoju nowych produktów i znalezienie nowych rynków zbytu. W kraju tym oferowane są wsparcia dla firm budujących globalne odziały B+R oraz otwierających linie produkcyjne, aby zaspokoić potrzeby krajowych i światowych klientów.

Strategią ekspansji przyjmowaną przez polskie firmy powinna być chęć lokowania produkcji na zagranicznych rynkach. Aby konkurować na rynku międzynarodowym, bardziej korzystne może okazać się ulokowanie produkcji w kraju z bardziej konkurencyjnym dostępem do surowców. Wówczas w takich warunkach będzie łatwiej rozwijać zaawansowane technologie, a przy tym mieć duży rynek zbytu.

Globalne determinanty konkurencyjności produkcji chemicznej w krajach europejskich, rola surowców w chemii oraz strategie firm chemicznych w odniesieniu do wyzwań rynku będą m.in. tematami dyskusji podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego i sesji tematycznej "Konkurencyjna chemia w Europie", która odbędzie się 8 maja 2014 r. w Katowicach.

Anna Figiel
APP / Polska