KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Piątek, 10 lipca, 2020   I   06:33:16 AM EST   I   Filipa, Sylwany, Witalisa
  1. Home
  2. >
  3. POLONIA USA
  4. >
  5. Prawo i twoje finanse

Ekonomia a życie i śmierć, czyli jak Medicare zabezpieczy cię na End of Life

Andrzej Tokarz     01 czerwca, 2020

Ekonomia a życie i śmierć, czyli jak Medicare zabezpieczy cię na End of Life
Foto: Kasia Bialasiewicz

Medicare w USA jest rządowym pakietem ubezpieczeniowym, adresowanym m.in. do seniorów. Kiedy opłacający regularnie składki obywatel amerykański osiąga wiek emerytalny, otrzymuje od rzadu kartę seniora, gwarantującą mu opiekę lekarską, na którą nie byłoby go już stać po zakończeniu swojej działalności zawodowej. Emerytura wiąże się zwykle z obniżeniem rocznych dochodów. W pewnym sensie Medicare jest formą ubezpieczenia socjalnego. Pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość, cieszyć się urokami życia i planować jego spokojną jesień.

Zaprawdę, powiadam ci: gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś,
ale gdy się zestarzejesz, wyciagniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. (J21, 15-19) 

W poprzednym feliotonie pt. “Aby można było się leczyć w Polsce na koszt Medicare” zwróciłem uwagę na fakt, że duża część “Solidarnościowego” pokolenia polskich emigrantów powoli zaczyna wkraczać w wiek emerytalny. Ponadto zasila ono tzw. generację wyżu demograficznego z lat 50. XX wieku, tzw. “baby boomers”. W efekcie więc już mamy do czynienia z najwyższą w amerykańskiej historii falą osób w wieku emerytalnym.

Szacuje się (wg danych z 2018 r.), że uposażenie emerytalne tak dużej liczby emerytów (Social Security, Medicare, i Medicaid) pochłonie 45% budżetu rządu federalnego. Jeśli do tego weźmie się pod uwagę, że jest to dopiero początek wznoszącej się fali demograficznej, a także fakt, że ciągły rozwój medycyny pozowli nam cieszyć się coraz dłuższym życiem, sprostanie wymogom wynikającym ze świadczeń socjalnych dla emerytów może stać się poważnym problemem dla rządu USA. 

Jeszcze przed epidemią związaną z koronawirusem wśród ekspertów dominowały dwie opinie dotyczące prognoz co do dalszego rozwoju amerykańskiego budżetu. Jedna grupa zapowiadała bankructwo funduszu powierniczego “Social Security Trust Fund”, ponieważ analiza finasowa jednoznacznie wykazała, że wpłacane składki nie są w stanie zrównoważyć kosztów, które fundusz musi wydać na refundację nieustannie drożejących procedur medycznych związanych z leczeniem pacjentów w wieku senioralnym. Druga grupa ekspertów argumentowała, że z powodu rozwoju medycyny oraz wzrostu wydajności amerykańskiej gospodarki, budżet odnotuje coraz większe dochody, a to pozwoli na swobodne pokrycie kosztów związanych z opieką w ramach Medicare. Przedstawiciele obu opcji zażarcie dyskutowali na różnych forach, w tym także w kuluarach Kongresu Amerykańskiego.

Pandemia wywołana wirusem Covid-19 nie tylko dramatycznie zmieniła życie mieszkanców naszego globu, ale także kazała radykalnie przebudować wszystkie dotychczasowe prognozy, dotyczące budżetu rządu federalnego USA. Wydatki poniesione do dnia dzisiejszego zwiększyły deficyt do astronomicznej kwoty 4.3 kwyntiliona dolarów, która to kwota stanowi 20% deficytu amerykańskiego PKB. Taki poziom gospodarka USA osiągnęła w latach II wojny światowej. Czas, w którym nastała epidemia, spowodował, że koronawirus został potocznie nazwany “baby boomer buster”, ponieważ jego ofiarami padają głównie ludzie starsi. Z tego powodu wydatki na leczenie drastycznie wzrastają, szczególnie z funduszu Medicare.

Mimo zagrożenia, należy jednak się liczyć z tym, że wielu z nas przeżyje ten trudny czas i będzie się musiało zmierzyć z perspektywą długiej starości. Wiadomo, że jakkolwiek byłaby ona udana i szczęśliwa, będzie wymagała większych nakładów finansowanych, związanych z codziennym zdrowiem i dobrą kondycją, niż to było w latach naszej zawodowej aktywności. Dlatego też chciałbym przedstawić kluczowe aspekty Medicare, które uważam za niezwykle istotne w kontekście naszej przyszłej, acz nieodległej starości.

Ekonomiści zajmujący się problematyką Medicare przeprowadzili szereg analiz dotyczących struktury budżetu tej instytucji w nadchodzących latach. Oparte na danych demograficznych wyliczenia pokazały, że wydatki, które Medicare będzie musiał ponieść w związku z opiekę medyczną obywateli w ostatnim roku ich życia (tzw. “EOL”, czyli End of Life), osiągną wysokość 25% jego budżetu. Ten fakt skłonił Kongres do decyzji o dopuszczeniu innych instytucji do świadczenia usług medycznych i opiekuńczych ludziom w ostatnich latach życia. Wzięte zostały pod uwagę np. domy zarzadząne przez pielegniarki, firmy telemedyczne, oferujące telefoniczne konsultacje medyczne (skilled nursing facility), hospicja, ośrodki dla seniorów składające się z grupy niewielkich domów dla pensjonariuszy (assisted living), a nawet ewentualność umierania we własnym domu przy zapewnionej opiece medycznej (home health care aid). Sam osobiście skorzystałem z tego ostatniego wariantu, kiedy opiekowałem się swoją Mamą w ostatnich latach jej życia, stając się płatnym pomocnikiem opieki domowej (home health care worker) w stanie Illinois.

Główną zaletą tego systemu jest to, że oferuje on pacjentowi (lub jego rodzinie) do wyboru różne możliwości. Warto zapoznać się z nimi wcześniej, zanim stres związany z chorobą bliskiej osoby zakłóci postrzeganie rzeczywistości. Warto też pamiętać, że Medicare celowo wprowadza różnorodność, ponieważ domy spokojnej starości z całodobową obsługą medyczną są dla rządu najdroższą opcją. W porównaniu do systemów w innych krajach świata, oferta Medicare jest naprawdę zróżnicowana i pozwala każdemu wybrać najlepsze wyjście. Coraz wyraźniej widać, że inne kraje usiłują naśladować USA w tym zakresie. W Anglii np. Marie Curie Analytics przygotowało Marie Curie End of Life Atlas. Prezesem tej spółki jest Matthew Reed, były proboszcz, który pomagał swoim parafianom w podejmowaniu trudnych decyzji, dotyczących End of Life. Te doświadczenia oraz związana z nimi diagnoza rzeczywistych potrzeb ludzi stających wobec tego problemu zainspirowały go do stworzenia informatora; rodzaju atlasu, zawierającego dane o lokalizacjach miejsc, które oferują kompleksową obsługę w ostatnim etapie życia. Niestety, nie wszędzie starania idą w tym kierunku. W Europie coraz częściej i głośniej mówi się o stosowaniu w domach starców metod eugenicznych, co musi dawać do myślenia, także w kontekście polityki poszczególnych rządów w stosunku do opieki i finansowania End of Life.

W Ameryce za czasów prezydenta Georga Busha juniora powstał program rządowy, dopuszczający wspólnoty wyznaniowe do ubiegania się o dofinansowanie działaloności charytatwynej (prowadzonych non-profit jadłodajni, świetlic środowiskowych, przytułków itp). Ta struktura umożliwiła różnego rodzaju Kościołom ubieganie się o wsparcie finansowe od rządu USA. Dziś, pod administracją prezydenta Donalda Trumpa, ta sama inicjatywa nazywa się “Faith and Opportunity Initiative”.

Dobrze byłoby, aby i polonijne środowiska skorzystały z tej możliwości, na przykład dla wsparcia zgromadzeń sióstr zakonnych, specjalizujących się w opiece nad osobami starszymi.

Rozmawiając z siostrami niepokalankami, działającymi przy domu starcow St. Joseph w Woodbridge New Jersey, poznałem ich opinię na interesujący mnie temat. Otóż siostry są przekonane, że w najbliższych latach subwencje wypłacane tego typu ośrodkom przez Medicare będą systematycznie malały, natomiast naciski na podniesienie jakości usług i standardu obsługi medycznej wręcz przeciwnie – będą się sukcesywnie zwiększać. W efekcie to klient we własnym zakresie będzie musiał ponosić coraz większe koszty swojego pobytu i leczenia w ośrodku EOL. Taka presja uniemożliwi stworzenie “polskiej opieki”, choćby takiej, jaką cieszy sie teraz Polonia w Anglii. W Laxton Hall polskie zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny (czyli także niepokalanki) prowadzą dom opieki nad seniorami pod nazwa “Laxton Hall Polish Residential Care Home”. Pod ich troskliwą opieką znajduje się powojenna generacja Polonii, która na stare lata może cieszyć się domowym ciepłem, polskim jedzeniem i rodzinną atmosferą. Inspektorzy rządu angielskiego bardzo chwalą nasze siostry za profesionalizm i kompetencje. Z własnego doświadczenia wiem, ile dla mojej śp. Mamy znaczyła polska atmosfera naszego domu w tym bardzo trudnym dla niej czasie choroby i powolnego odchodzenia. Badania potwierdzają, że warunki, w jakich człowiek znosi cierpienie, mają ogromny wpływ na jego subiektywne odczuwanie. Im bardziej otoczenie przypomina szczęśliwe czasy z życia chorej osoby, tym lepsze jest jej ogólne samopoczucie.

Epidemia dobitnie wypunktowała wszystkie słabe strony systemu opieki medycznej. Informacje o masowych zgonach i ogniskach zakażenia w domach starców sprawiają wrażenie, jakby pewne środwiska były skazane na bycie ofiarą wirusa. Zupełnie jakby ich śmierć miała uratować innych.

Jest to czysty absurd. Wspolnota Sant’Egido zaapelowala o to, aby nie stosować selektywnej opieki zdrowotnej. Żąda przemyślenia i modyfikacji dotychczasowych zasad działania systemu publicznej opieki zdrowotnej, która powinna docierać do wszystkich potrzebujących i leczyć ich efektywnie. Aby tak się stało należy przezwyciężyć instytucjonalizację placówek medycznych, która zawsze będzie bardziej skupiona na własnych zasadach, celach i budżecie niż na człowieku.

Jako Polonia powinniśmy brać pod uwagę nasilające się trendy instytucjonizacji opieki zdrowotnej. Jeżeli nie respektują one naszych wartości, przekonań etycznych i chrześcijańskiego rozumienienia godności osoby ludzkiej, powinniśmy zdecydowanie reagować.

Podsumujac trzeba się pogodzić z faktem, że nie da się uniknąć okresu “End of Life”. Czeka on każdego z nas.

Dlatego nie mogą nam być obojętne jego aspekty nie tylko fizjologiczne, ale też ekonomiczne, duchowe i społeczne. W wyniku pandemii wszelkie wcześniejsze kalkulacje dotyczące zarówno budżetu USA, jak i programu społecznego Medicare zostaną poważnie skorygowane. Jako wspólnota musimy być tego świadomi. Musimy brać czynny udział w debatach nad przyszłym kształtem opieki zdrowotnej. Musimy przygotować nasze wspólne stanowisko co do jej dalszego planowania. W poprzednim felietonie sugerowałem, aby powołać miedzyrządową polsko-amerykańską komisję, która opracowałaby zasady finansowania przez Medicare leczenia w Polsce Amerykanów polskiego pochodzenia, chcących na emeryturze wrócić do ojczyzny. Ważne jest, aby opracować także procedury Medicare w aspekcie “End of Life” w Polsce. Mogłoby to stanowić dodatkowy wariant opieki dla seniorów polonijnych, który mógłby okazać się korzystny dla obu stron.

Wiadomo też, że im więcej jest wariantów do wyboru, tym lepsza będzie jakość wybranej usługi. Troskliwa i profesjonalna opieka medyczna nad seniorami to przecież kwestia dobrego życia aż do samej śmierci.

Andrzej Tokarz
Sekretarz Tatra Mountain Cultural Foundation
Polish Hungarian World Federation

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ