KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Piątek, 30 października, 2020   I   01:21:04 PM EST   I   Augustyny, Łukasza, Urbana
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Stany Zjednoczone

Kandydat na prezydenta, Joe Biden potępia przemoc i bezprawie w Ameryce Trumpa

Kamil Brzozowski - Nowy Jork
01 września, 2020

Kandydat na prezydenta, Joe Biden potępia przemoc i bezprawie w Ameryce Trumpa
Foto: YouTube

W Pittsburgu w poniedziałkowym wystąpieniu Joe Biden, kandydat Demokratów na Prezydenta USA, podkreślił wolę pojednania Amerykanów, nie zaostrzania podziałów celem osiągnięcia korzyści politycznych, jak to robi Trump.

Odwołując się do doświadczenia, zdobytego przez lata służby w rządzie, zadeklarował otwarcie dialogu między policją a demonstrantami i doprowadzenie do spokoju w kraju. Podkreślił jak niebezpieczną pracę wykonują policjanci, jak każdego dnia ryzykują swoim życiem, stając na straży porządku i prawa. W tym roku niestety więcej policjantów zmarło przez zarazę koronawirusa niż było zabitych wykonując pracę.

Kandydat na prezydenta USA przypomniał, że w czasie gdy on zasiadał w rządzie ilość przestępstw z przemocą zmiejszyła się o 15%.

Biden potępił też zniszczenia, włamania i kradzieże dokonywane przez agresywne grupy, uzbrojonych kryminalistów, w czasie pokojowych protestów. Zapowiedział, że jego rząd pociągnie do odpowiedzialności wszystkich, którzy powodują te zniszczenia i stosują terror wobec ludzi.

Joe Biden oskarżył Trumpa nie tylko o brak działania, ale o wręcz specjalne  podgrzewanie napięć społecznych w celu zastraszenia  niezdecydowanych jeszcze wyborców i przekonania ich, że tylko jeśli on, Trump wygra wybory, Ameryka będzie krajem prawa i porządku.

- Im więcej panuje chaosu, anarchii, wandalizmu i przemocy, tym bardziej klarowny staje się wybór, kto jest najlepszy w zakresie bezpieczeństwa publicznego, prawa i porządku - powiedziała Kellyanne Conway, dotychczasowy doradca Trumpa, komentując obecną sytuację w programie “Fox & Friends.”

I tu się rodzi pytanie. Kto zdaniem Trumpa, jeśli właśnie nie on, ponosi odpowiedzialność za obecny stan kraju, za trwające od wielu miesięcy zamieszki, niepokoje, bandytyzm i terror?

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ