KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Wtorek, 26 maja, 2020   I   Eweliny, Jana, Pawła

Z piłkarskiego boiska na plantację pomidorów

Michał Klonowski
02 kwietnia, 2020

Z piłkarskiego boiska na plantację pomidorów

9 z 16 klubów norweskiej ekstraklasy zwolniło tymczasowo wszystkich swoich piłkarzy z powodu pandemii w związku z czym zarejestrowali się oni jako bezrobotni, co oznacza, że będą musieli przyjąć każdą zaoferowaną im pracę - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Dla graczy Vikinga Stavanger FK już  nadeszła oferta od plantatora pomidorów.

- Sezon zbliża się wielkimi krokami i za chwilę będę miał problem, ponieważ moi stali pracownicy sezonowi z Polski i Ukrainy nie dojadą z powodu zamkniętych granic. Po doniesieniach, że obecnie aż 10 procent aktywnych zawodowo Norwegów jest bez pracy zgłosiłem zapotrzebowanie na 15 osób do urzędu pośrednictwa pracy - powiedział Stig Jakob Hanasand z graniczącej ze Stavanger gminy Rennesoey na antenie kanału norweskiej telewizji TV2 (cytaty za PAP).

Dodał, że jest wieloletnim kibicem Vikinga i chętnie widziałby całą pierwszą drużynę pracującą w jego gospodarstwie i biegającą w szklarniach.

- To byłoby spełnieniem marzeń chyba każdego kibica znanego klubu. Muszę teraz szybko zawiadomić urząd, że chodzi mi o zgraną grupę pracowników, najchętniej piłkarzy, tak aby nikt mi ich nie zabrał - dodał.

„Według przepisów czasowo zwolnieni otrzymują zasiłki, lecz warunek jest taki, że nie mogą odmówić propozycji krótkotrwałego zatrudnienia, bez względu na jej charakter. Dopiero zwolnieni na stałe mogą szukać pracy według swoich kwalifikacji lub pozycji otrzymując w tym czasie zasiłki” - czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

- Zdaję sobie sprawę, że nie będę mógł odmówić, lecz co robić. Taką mamy sytuację w kraju i na świecie, a w sumie zbierając pomidory można będzie trochę odpocząć psychicznie od futbolu - powiedział obrońca ośmiokrotnego mistrza Norwegii Viljar Vevatne.

Ciekawe, czy podobne rozwiązania zostaną zastosowane w innych krajach. Trudno mi jest jednak wyobrazić sobie Leo Messiego zbierającego szparagi lub Roberta Lewandowskiego sprzątającego magazyn w hipermarkecie.

REKLAMA - DODAJ FIRMĘ