KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Piątek, 1 lipca, 2022   I   10:15:48 AM EST   I   Bogusza, Haliny, Mariana
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Demokracja, globalizacja i Ruch Wolnych Ludzi

Prof. Mirosław Matyja
21 kwietnia, 2022

Demokracja, globalizacja i Ruch Wolnych Ludzi
Wroclaw, Poland. Young man hold a poster with text: This is our country. Photo: Lena Ivanova

Idea demokratycznej formy rządów rozpowszechniła się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat na całym świecie. W ciągu ostatnich kilku dekad znacznie wzrosła również liczba demokratycznie zarządzanych państw.

Niemniej jednak osobiście wyznaje tezę, że ugruntowane demokracje znajdują się pod presją globalizacji. Z jednej strony zwraca się uwagę na fakt, że partycypacja polityczna winna dominować nad aktywnością ekonomiczną. Z drugiej strony, zwiększający się stres gospodarczy ma negatywny wpływ na aktywność polityczną, a więc demokratyczne formy rządzenia państwem.

Struktury społeczne, które rozwinęły się w wyniku procesów zmian społecznych i gospodarczych w ostatnich kilkudziesięciu latach, znajdują się pod presją, co z kolei może prowadzić i prowadzi do politycznych reakcji obronnych. Innym problemem jest to, że interesy publiczne często pozostają w tyle za prywatnymi. Tłumaczy się to również malejącą siłą przetargową państw lub demokratycznie legitymizowanych przedstawicieli wobec wzmocnionych interesów prywatnych, przedsiębiorstw i korporacji. Potężne grupy interesów przejmują dominującą rolę w państwie i w ten sposób dezawuują struktury demokratyczne i organy państwowe.

Globalizacja miała ponoć wzmacniać rozwój demokracji na świecie. Tymczasem dzieje się dokładnie na odwrót. Integracja z rynkiem światowym doprowadziła do gospodarczego, a w konsekwencji politycznego wzmocnienia niedemokratycznych reżimów w wielu krajach. Dominacja wielkich korporacji, które są w stanie kupić ustawę, oraz powiązania elit politycznych z gospodarczymi, doprowadzają do dewiacji idei demokracji.

W konsekwencji państwa, które same uważają się za demokratyczne, nie są nimi de facto. Większość z nich rozwinęła specyficzny rodzaj połowicznej demokracji, który określam semidemokracją. Polska jest niestety transparentnym przykładem tego przykrego zjawiska.

I tu na polskim horyzoncie pojawia się Ruch Wolnych Ludzi (RWL), założony przez Janusza Zagórskiego. Cóż robi ten ruch społeczno-polityczny?

Otóż, próbuje wziąć odpowiedzialność za Państwo Polskie w swoje ręce. Motyw? Troska o losy Polek i Polaków i o przyszłe pokolenia. Intencje RWL są szczere, determinacja ogromna, nadzieja istnieje na zasadzie: może być tylko lepiej. Trochę to przypomina sytuację w rodzinie, w której rodzice nie potrafią albo nie chcą sprostać swoim obowiązkom wobec własnych dzieci. Zdeterminowane potomstwo samo przejmuje ster w swoje ręce i próbuje ratować rodzinę. Ratować przed czym? Przed upadkiem, przed kryzysem finansowym, przed stagnacją, przed obcymi wpływami. Ale przede wszystkim przed upokorzeniem i beznadziejnością.