KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Środa, 25 maja, 2022   I   10:44:50 PM EST   I   Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Senacka Komisja Nadzwyczajna ds. nielegalnej inwigilacji wysłuchała prezesów NIK

Senat Rzeczpospolitej Polskiej
19 stycznia, 2022

Senacka Komisja Nadzwyczajna ds. nielegalnej inwigilacji wysłuchała prezesów NIK
Fot. Łukasz Kamiński, Kancelaria Senatu

We wtorek 18 stycznia br. miało miejsce 3. posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej ds. wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych.

Komisja wysłuchała senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, prezesa Najwyższej Izby Kontroli w latach 2013–19, a także obecnego prezesa NIK Mariana Banasia oraz doradcy w Departamencie Administracji Publicznej Najwyższej Izby Kontroli gen. Marka Bieńkowskiego.

Senator Krzysztof Kwiatkowski poinformował, że wraz z Markiem Bieńkowskim zostali oficjalnie zwolnieni z tajemnicy kontrolerskiej, dlatego mogą przedstawić komisji informacje i niektóre dokumenty. Przypomniał, że NIK we wnioskach po kontroli wykonania budżetu państwa w 2017 r. w części 37: Sprawiedliwość oraz planów finansowych Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, tzw. Funduszu Sprawiedliwości zwróciła uwagę na nieuprawnione przekazanie środków funduszu w wysokości 25 mln zł na realizację zadań Centralnego Biura Antykorupcyjnego związanych z zapobieganiem i wykrywaniem przestępczości. „Działalność CBA jest finansowana wyłącznie z budżetu państwa, a środki funduszu celowego takimi nie są” – podkreślił senator. Były prezes NIK przedstawił kopię polecenia przelewu Narodowego Banku Polskiego, z której wynika, że 25 mln zł zostało przekazane z Ministerstwa Sprawiedliwości do CBA. W opisie rachunku napisano, że został on wystawiony w ramach realizacji umowy między Funduszem Sprawiedliwości a CBA. Z kolei faktura wystawiona przez firmę Matic została opisana jako potwierdzenie zakupu środków techniki specjalnej służącej do wykrywania i zapobiegania przestępczości. Senator Krzysztof Kwiatkowski zaznaczył, że na fakturze nie ma nazwy systemu Pegasus, ponieważ wówczas nikt tą nazwą się nie posługiwał. W jego ocenie „ci, którzy w tej sprawie podejmowali decyzje i je realizowali, mają świadomość, że naruszyli prawo, a przynajmniej działali na granicy prawa”.

Doradca w Departamencie Administracji Publicznej Najwyższej Izby gen. Marek Bieńkowski podkreślił, że NIK sprawę przekazania środków z funduszu do CBA potraktował jako „kwestię ustrojową”. „Budżet CBA nie może być wzmacniany niezgodnie z ustawami o CBA, finansach publicznych czy rachunkowości” – wyjaśnił. Poinformował, że po kontroli odbyło się spotkanie z szefem i dyrektorem finansowym CBA, na którym kontrolerzy przedstawili swoje wnioski. „Niestety, później nastąpiło zaprzeczanie naszym ustaleniom” – dodał. Zaznaczył też, że kontrola jawna dotyczy części Ministerstwa Sprawiedliwości, a nie CBA.

Odpowiadając na pytanie wicemarszałkini Gabrieli Morawskiej-Staneckiej o działania NIK podjęte po kontroli, senator Krzysztof Kwiatkowski poinformował, że w lipcu 2018 r. NIK złożyła zawiadomienie do rzecznika dyscypliny finansów publicznych o możliwości naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez ówczesnego szefa CBA Ernesta Bejdę i wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia. Po odmowie wszczęcia postępowania wyjaśniającego, NIK złożyła zażalenie na tę decyzję do głównego rzecznika dyscypliny finansów publicznych Piotra Patkowskiego, który w postanowieniu z 14 września 2020 r. także odmówił wszczęcia postanowienia wyjaśniającego z uwagi, jak stwierdził, na znikomy stopień szkodliwości popełnienia czynu dla finansów publicznych. Potwierdził jednak uwagi NIK, co do niemożności legalnego finansowania zakupów na rzecz CBA ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

Prezes NIK Marian Banaś potwierdził, że izba ustaliła fakt nielegalnego dofinansowania ze środków Funduszu Sprawiedliwości działalności CBA kwotą 25 mln zł, która została wykorzystana na zakup środków techniki operacyjnej. Przedstawił też dokumenty związane z tym zakupem, m.in. wnioski szefa CBA do ministra sprawiedliwości: z 15 września 2017 r. o przekazanie uzgodnionej kwoty, z 3 października 2017 r. o przekazanie 1. transzy w wysokości 13 mln 360 tys. zł i z 10 listopada 2017 r. o przekazanie 2. transzy w wysokości 11 mln 640 tys. zł, fakturę zaliczkową firmy Matic z 3 października 2017 r.

„Obecna sytuacja pokazuje, że ofiarami nielegalnej inwigilacji może być każdy obywatel, nie tylko politycy” – stwierdził prezes Marian Banaś. Jak dodał, sam jest jej ofiarą. Wskazał, że po raz pierwszy taka sytuacja miała miejsce w 2017 r. „Podczas remontu mieszkania służby Krajowej Administracji Skarbowej zauważyły, że znajdują się tam kable, które służą do ewentualnego podsłuchu mojego mieszkania” – mówił. Jak dodał, drugi incydent miał miejsce w 2018 r., kiedy to podjęto próbę włamania się do mojego prywatnego telefonu, by przejąć z niego wszystkie treści. W ocenie prezesa NIK wniosek o uchylenie mu immunitetu został przygotowany z fragmentów pociętych i zmanipulowanych wiadomości z jego telefonu.

Prezes Marian Banaś poinformował o wszczęciu pilnej doraźnej kontroli NIK dotyczącej wykonywania nadzoru państwa nad służbami specjalnymi. „Osobiście uważam, że Jarosław Kaczyński jako wicepremier ds. bezpieczeństwa powinien na wezwanie kontrolerów NIK stawić się w siedzibie NIK i złożyć obszerne zeznania jako świadek pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Wicepremier ds. bezpieczeństwa powinien odpowiedzieć na pytania dotyczące nielegalnej i masowej inwigilacji Polek i Polaków” – mówił prezes NIK.  

Prezes NIK w swoim wystąpieniu podkreślił też, że obecnie obowiązujące przepisy ograniczają skuteczny nadzór nad służbami specjalnymi, nie gwarantują też wykrycia nieprawidłowości. Jak mówił, co prawda NIK ma uprawnienia kontrolne wobec służb specjalnych, ale zakazy udostępniania informacji związanych z prowadzonymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi znacząco utrudniają lub wręcz uniemożliwiają kontrolę i ocenę prawidłowości oraz zasadności wykonywania zadań przez te służby. Postulował powołanie niezależnego organu kontrolującego służby, który podlegałby Sejmowi, lub rozszerzenie uprawnień NIK w tym zakresie. Apelował o wyposażenie NIK w funkcję oskarżyciela publicznego.

Komisja, na wniosek senatora Sławomira Rybickiego, zdecydowała, że jedno z kolejnych posiedzeń komisji odbędzie się w trybie niejawnym w celu zapoznania się z informacjami niejawnymi o klauzuli tajności.