KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Niedziela, 2 października, 2022   I   03:14:50 PM EST   I   Racheli, Sławy, Teofila
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Dziennik Polonijny w Suchedniowie - Święto Kaszy

Ewa Michałowska-Walkiewicz
31 sierpnia, 2021

Dziennik Polonijny w Suchedniowie - Święto Kaszy

Suchedniów leży na terenach dawnego Staropolskiego Okregu Przemysłowego, którego początki sięgają II wieku p.n.e. O tym, że w starożytności wytapiano tu żelazo, w prymitywnych piecach zwanych dymarkami, świadczą pozostałości żużlu posiadającego znaczny procent żelaza.

Początki osady Suchedniów

Pierwsza wzmianka o Suchedniowie w źródłach historycznych pochodzi z roku 1224, wymienia ją Kodeks Małopolski, w kontekście pobytu tutaj Leszka Białego na zorganizowanym wiecu, na którym książę wyda przywilej odłowu bobrów na rzece Czarna. Kolejna wzmianka o Suchedniowie pochodzi z 1510 roku, a mówi ona o trzech kuźnicach: Alberta Berezy, Andrissa oraz Stanisława Suchini.

Własność biskupów krakowskich

Osada była własnością biskupów krakowskich, którzy rozwijali tu przemysł. Do powstania Suchedniowa i pobliskich miejscowości przyczyniło się utworzenie traktu krakowskiego, który wiódł właśnie przez Suchedniów. Trakt ten powstał na skutek przeniesienia stolicy z Krakowa do Warszawy. Spowodowało to przy tym wycinkę lasów, zakładanie gospodarstw, spiętrzanie wody w rzekach, tworzenie osad i gmin.

XVIII stulecie

W XVIII wieku przemysł w Suchedniowie dalej się rozwijał. Suchedniów stał się ośrodkiem przemysłu żelaznego. W miejscowości znajdowała się blacharnia blachy czarnej produkująca również blachę ocynkowaną. Do rozwoju osady przyczynił się w tym czasie biskup Andrzej Załuski, zakładając tu wielkie piece, fryszerki i blacharnie. Działał tu także Stanisław Staszic, rozwijając w Suchedniowie górnictwo.

Królestwo Kongresowe

W czasach Królestwa Kongresowego, Suchedniów był ważnym ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego na ziemiach polskich, w którym produkowano karabiny, lance, kosy i piki oraz odlewano granaty i walce spiżowe do wyrobu dział. Mieszkańcy Suchedniowa brali też czynny udział w powstaniu styczniowym, mającym miejsce w roku 1863. Utworzono tu oddział liczący około 400 ludzi, głównie robotników i urzędników. Dowodzili nim bracia Dawidowiczowie. Uderzyli oni z Suchedniowa na Bodzentyn, gdzie stacjonowała rota piechoty rosyjskiej. W okolicach Suchedniowa bitwy toczył Marian Langiewicz, drugi dyktator powstania. W dniu 2 lutego 1863 roku, oddział Langiewicza pod dowództwem Dawidowicza uderzył na posterunek rosyjski dowodzony przez por. Krupskiego. Zabarykadowany w kuźni na skraju miasta Krupski, otrzymał pomoc, przez co atak powstańców został odparty. Wziął do niewoli dwóch powstańców, przy czym obu kazał natychmiast powiesić, a miasto podpalił. W 1906 roku, bojówka PPS dokonała udanego ataku na kwatery rosyjskich żandarmów w Suchedniowie. Żandarmów rozbrojono, czym atak ten należał do udanych.

1939-45

Po wybuchu II wojny światowej, już w 1939 roku organizowano tu konspirację. Przez osadę przechodził oddział mjr. Henryka Dobrzańskiego, który zatrzymał się na pewien czas w gajówce Kruk. W lasach działały oddziały partyzanckie AK Ponurego Nurta i Szarego. Dokonywały one licznych akcji dywersyjnych. W fabryce Tańskich zorganizowano potajemną produkcję pistoletów maszynowych „Sten” dla tych oddziałów. Prace nad nimi prowadził inż. Wilniewczyc. W odwecie za pomoc partyzantom Niemcy dokonywali licznych zbrodni. Miały tu miejsce masowe egzekucje.

Legenda

Przed laty podobno w domu państwa Gałaczowskich, postawiona była w centralnym jego miejscu figurka świętego Stanisława patrona Polski, która roztaczała swe łaski nad całym Suchedniowem. Podobno pewnego razu za mieszek złotych dukatów Gałaczowscy, sprzedali ją Władkowi Kopyto, który jako premię dodał im za to worek kaszy i swoją żonę grubą Hankę jako darmową posługaczkę. Od tego momentu na tę osadę mówi się Kaszanów, a że nie było już wspomnianego świętego nastały w tym miejscu suche dni, odtąd miejscowość tę także nazywano Suchedniów.

Dziennik Polonijny został zaproszony na coroczne święto kaszy, które upamiętnia wspomnianą legendę.

Galeria