KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Niedziela, 5 lutego, 2023   I   03:09:56 PM EST   I   Agaty, Filipa, Justyniana
  1. Home
  2. >
  3. WIADOMOŚCI
  4. >
  5. Polska

Z szacunkiem dla seniorów

17 kwietnia, 2009

Z szacunkiem dla seniorów

Szacunek dla osób starszych wiele mówi o kondycji moralnej każdego społeczeństwa. Najłatwiej jest go ocenić w środkach miejskiej komunikacji, z których - przynajmniej w Polsce - korzysta spora liczba seniorów.

Niestety, coraz rzadziej można w słynącej przez wieki z dobrych obyczajów Rzeczypospolitej zobaczyć powszechny niegdyś obrazek: młody człowiek natychmiast i w dodatku z uśmiechem zrywa się z zajmowanego przez siebie siedzenia, aby ustąpić go starszemu człowiekowi. Dzisiaj coraz częściej patrzy on w okno lub w gazetę (książkę), udając że nie widzi steranej wiekiem staruszki lub staruszka, a bywa że i patrzy jej (mu) drwiąco w oczy, ostentacyjnie nie zwalnia miejsca, co na szczęście staje się jeszcze niekiedy powodem do awantury, wywołanej przez współpasażerów.
   
Być może poprawę w tej dziedzinie wymusi wprowadzenie w Krakowie europejskiego projektu AENAS, skierowanego do ludzi powyżej 50. roku życia. Zgodnie z jego założeniami na przystankach tramwajowych i autobusowych w kilku dużych węzłach przesiadkowych pojawią się czteroosobowe asysty, których zadaniem będzie pomoc seniorom we wsiadaniu i wysiadaniu, a także przy zakupie biletów z wykorzystaniem Krakowskiej Karty Miejskiej.
   
Młodzi asystenci będą również zwracać uwagę na to, aby wprowadzeni przez nich do tramwajów i autobusów starsi ludzie mieli gdzie usiąść. W celu uwrażliwienia dzieci i nastolatków na ten problem, zaplanowano spotkania z uczniami szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych. Kolejnym elementem krakowskiej wersji ANEAS ma być oznakowanie minimum 50 miejsc, przeznaczonych dla seniorów w środkach komunikacji miejskiej.
   
Trzeba mieć nadzieję, że ta akcja spowoduje powrót do praktykowanego jeszcze nie tak dawno pięknego zwyczaju okazywania starszym osobom elementarnego szacunku w przepełnionych praktycznie o każdej porze dnia krakowskich tramwajach i autobusach.

Jerzy Bukowski